Głupota czy celowe działanie? W całym kraju instytucje publiczne otrzymały informacje o podłożeniu materiałów wybuchowych. Doszło do kilkunastu alarmów bombowych w Warszawie. Sprawdzane są: ministerstwa, prokuratura okręgowa, hotele i galerie handlowe - ustalił portal niezalezna.pl. To powtórka sytuacji z soboty, kiedy meile z informacją o bombie dostało wiele instytucji.

„Znowu alarm bombowy i ewakuacja TVP3Katowice. Mail z błędami ortograficznymi zapowiada wybuch ładunku z sarinem o godz. 15.”, „Alarm bombowy w Silesia City Center, Urzędzie Celnym i GDDKiA w Katowicach znów maile – informują dziennikarze. To tylko niektóre z informacji o alarmach. „Powtórka z minionego tygodnia. Seria alarmów bombowych w całym kraju” – podał Cezary Gmyz.

Informacje dotyczące alarmów potwierdziliśmy w Komendzie Stołecznej Policji.

Otrzymaliśmy zgłoszenie dotyczące sprawdzeń pirotechnicznych. Kilkanaście lokalizacji na terenie Warszawy, m.in. ministerstwo, Prokuratura Okręgowa, hotele i centra handlowe

– dowiedzieliśmy się w Komendzie Stołecznej Policji.
 
Rzecznik prasowy CBŚP potwierdziła nam alarmy bombowe w Katowicach.




Pojawiła się informacja o Toruniu, Opolu, Wrocławiu.




W Katowicach maila z ostrzeżeniem otrzymało osiem instytucji.

Przy tej okazji warto przypomnieć niedawne słowa szefa MON.

W tym okresie przed szczytem NATO, przed podjęciem przez NATO przełomowych decyzji dla polskiego bezpieczeństwa, absolutnie przełomowych, mających rozstrzygające znaczenie dla naszej przyszłości i dla naszej niepodległości będziemy poddawani najróżnorodniejszym presjom, prowokacjom, próbom zdestabilizowania sytuacji w Polsce i stworzenia wokół Polski atmosfery państwa, które nie jest stabilne, które jest gotowe wchodzić w najróżnorodniejsze działania prowokacyjne lub też prowokacjom się poddawać. Tak, byśmy mogli być przedstawiani opinii publicznej międzynarodowej jako czynnik nie do końca pewny - mówił Antoni Macierewicz w Radiu Maryja.