Stołeczni policjanci z wydziału do walki z terrorem kryminalnym i zabójstw uzyskali informację, że planowany jest zamach na siedzibę jednego z warszawskich komisariatów. Dalsze czynności operacyjne pozwoliły na ustalenie, że najprawdopodobniej osoby organizujące zamach będą chciały podłożyć ładunki zapalające pod policyjne radiowozy.
Teren został objęty obserwacją. Do działań zostali zaangażowani funkcjonariusze ze stołecznego wydziału realizacyjnego specjalizujący się w zatrzymywaniu szczególnie niebezpiecznych osób. Dzięki szybkiej reakcji policjantów, plan napastników został udaremniony.

fot. policja.waw.pl

fot. policja.waw.pl

fot. policja.waw.pl
Policjanci najpierw zwrócili uwagę na osoby, które pojedynczo kręciły się wokół obiektu. Wszystko wskazywało na to, że obserwują okolicę i sprawdzają teren. Potem odeszli z tego miejsca. Kiedy wrócili, dwóch z nich zaczęło podkładać pod radiowozy pakunki, a trzeci w tym czasie pilnował okolicy. Wszyscy natychmiast zostali zatrzymani przez funkcjonariuszy.
Na miejsce zostali wezwani pirotechnicy i służby ratunkowe. W trosce o życie mieszkańców okolicznych budynków podjęto decyzję o ich ewakuacji oraz o wyłączeniu w tym miejscu ruchu. Policjanci zabezpieczyli cztery ładunki. Po przeprowadzeniu na miejscu wszystkich czynności oraz upewnieniu się, że zagrożenie minęło, okoliczni mieszkańcy bezpiecznie wrócili do domów.

fot. policja.waw.pl
Trzech mężczyzn w wieku 31, 25 i 17 lat zostało przewiezionych do komendy – są powiązani ze środowiskiem anarchistów, mieszkali w jednym z warszawskich squatów. Wszyscy usłyszeli już w Prokuraturze Okręgowej zarzuty. Może im grozić kara do ośmiu lat więzienia.