Antoni Macierewicz był dziś wieczorem gościem Krzysztofa Skowrońskiego, gospodarza programu „24 Minuty”.
Minister powtórzył twierdzenie, które wypowiedział w minioną sobotę w Toruniu - że Polska była pierwszą ofiarą terroryzmu, jaki rozgrywa się na naszych oczach.
- stwierdził Antoni Macierewicz.Jeśli spojrzymy na to, co robiono fałszując diagnozy śmierci poszczególnych osób (które zginęły w Smoleńsku - red.), czy zacierając miejsce zdarzenia, z tym, jak cięto wrak, jak fałszowano dokumentację, jeśli zobaczymy ten niebywały opór, żeby nie oddawać Polsce wraku, jeśli spojrzymy na ten opór, żeby postawić zarzuty kontrolerom lotu, jeśli zobaczymy tę kampanię nienawiści przeciw polskim pilotom, to rzeczywiście są w tym wszystkie cechy szerokich działań negatywnych
- dodał.Może tam była bomba, a może w inny sposób doprowadzono do tego, że ten samolot rozpadł się nad ziemią. Polskie organa władzy zostały wciągnięte w ten scenariusz dezinformowania opinii publicznej w Polsce i na świecie. Wciągnięto w to także media
Szef MON zaznaczył, że komisja ministra Millera zgromadziła wiele dokumentów pokazujących prawdziwy przebieg katastrofy, jednak „schowała je pod sukno”. Zapytany o to, ile czasu mogą potrwać prace podkomisji smoleńskiej, odpowiedział, że może to zabrać pół roku, rok, lub dwa lata.
Antoni Macierewicz odniósł się też do sprawy przetargu na śmigłowce wielozadaniowe dla polskiej armii. Przypomnijmy, poprzednia ekipa PO-PSL zadecydowała, że polscy piloci mają latać na francuskich maszynach Caracal.
- wyjaśnił minister.Są zasadnicze kłopoty ze strony kontrahenta francuskiego, który nie jest gotów zgodzić się na offset. Jeśli się to potwierdzi, przetarg odbędzie się na nowo