Rzepliński złamał ustawę. Takiej reakcji ze strony premier chyba się jednak nie spodziewał

Premier Beata Szydło zapowiedziała, że nie opublikuje decyzji Trybunału Konstytucyjnego w sprawie ustawy Prawa i Sprawiedliwości.

Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Premier Beata Szydło zapowiedziała, że nie opublikuje decyzji Trybunału Konstytucyjnego w sprawie ustawy Prawa i Sprawiedliwości. Szefowa rządu stwierdziła, że publikacja takiego dokumentu byłaby złamaniem Konstytucji, ponieważ trwające posiedzenie TK „nie odbywa się na zasadach, jakie przewiduje ustawa”.

Dzisiaj rozpoczęło się posiedzenie Trybunału Konstytucyjnego, na którym sędziowie rozpatrują skargę PO, Nowoczesnej, PSL-u, I prezesa Sądu Najwyższego, Rzecznika Praw Obywatelskich oraz Krajowej Rady Sądownictwa na ustawę PiS-u z grudnia 2015 r., naprawiającą sytuację w TK.

Prezes Andrzej Rzepliński zdecydował się złamać konstytucję i ustawę regulującą pracę Trybunału Konstytucyjnego. Postanowił „nie widzieć ustawy” przyjętej przez Sejm, nakazującej orzekać TK w pełnym składzie i zgodnie z kolejnością napływania skarg – sędziowie zebrali się w składzie 12-osobowym. TK odrzucił też wniosek Zbigniewa Ziobry, który chciał, aby rozprawa odbyła się dopiero za dwa tygodnie.

Do zachowania Rzeplińskiego i części sędziów odniosła się premier Beata Szydło. Wskazała, że decyzja, którą podejmą, nie będzie wiążąca.

Trudno, aby to posiedzenie Trybunału uznać jako takie, którego rozstrzygnięcia będą wiążące, z uwagi na to, że nie odbywa się ono na zasadach, jakie przewiduje ustawa. Po raz kolejny Trybunał, przynajmniej cześć sędziów, dokonuje pewnego aktu politycznego. Potrzebna jest w Polsce zgoda i konsensus polityczny, by uspokoić sytuację z Trybunałem Konstytucyjnym. Taki konsensus jest możliwy, my proponowaliśmy wielokrotnie różne możliwości rozwiązań, ale po drugiej stronie nigdy nie było woli szukania porozumienia

– powiedziała szefowa rządu, cytowana przez portal 300polityka.pl.

Dodała też, że w świetle przepisów decyzja TK nie będzie orzeczeniem i nie zostanie opublikowana. – Nie mogę łamać konstytucji i takiego dokumentu publikować – stwierdziła premier.

Natomiast minister sprawiedliwości prokurator generalny przedstawił w piśmie do Trybunału Konstytucyjnego swoje stanowisko dotyczące rozpatrywania ustawy o zmianie ustawy o TK z grudnia 2015 roku. Zbigniew Ziobro również wskazał na to, że zgodnie z wymienionymi przepisami, sprawa powinna być rozpoznana w pełnym, a więc liczącym 13 sędziów składzie.

Szef resortu sprawiedliwości zwrócił też uwagę, że artykuł 7 Konstytucji nakłada na wszystkie organy władzy publicznej obowiązek działania w granicach prawa. Dlatego - jak dodał Zbigniew Ziobro - wyznaczenie składu orzekającego Trybunału Konstytucyjnego z pogwałceniem obowiązującej ustawy jest naruszeniem zasady legalizmu. Przypomniał również, że ustawy podpisane przez prezydenta obowiązują wszystkich, w tym sędziów TK.

 

Źródło: niezalezna.pl,ms.gov.pl,300polityka.pl

plk
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo