Nieznane zdjęcia z więzienia na Rakowieckiej. Także z czasów, gdy mordowano bohaterów

  

To są nieznane zdjęcia osławionego Aresztu Śledczego przy ul. Rakowieckiej. Niektóre jeszcze przedwojenne, inne z lat stalinowskich 40. i 50. Dla porównania są również zdjęcia współczesne - mówi portalowi niezalezna.pl Jacek Pawłowicz, historyk od lat badający historię mokotowskiego więzienia. - To na Rakowieckiej wykonano największą liczbę wyroków śmierci na elicie polskiego społeczeństwa. Rakowiecka to Golgota Warszawska - podkreśla Pawłowicz.
 
Odkrył pan kolejne tajemnice więzienia na Rakowieckiej. Wydawało się, że wiemy już wszystko, a jednak ciągle za mało?

Tak. Myśleliśmy, że wiemy bardzo dużo o tym więzieniu i ta wiedza w jakiś sposób wyczerpuje tematy Rakowieckiej, które  badaliśmy. Chociażby odkrycie Karca w izolatce na słynnym X Pawilonie pokazuje, jakie piekło przeszli tam żołnierze antykomunistycznego podziemia. Pobyt w takim pomieszczeniu o wysokości 150 cm na 50 cm szerokości i 50 cm głębokości przez kilkanaście minut jest już ogromnym stresem dla ciała i mięśni. Bycie w tak przykurczonej pozycji, gdzie nie można się ruszyć powoduje, że jest się sparaliżowanym. To miejsce pokazuje, jaką katorgę przechodzili więźniowie, a z drugiej strony zezwierzęcenie katów, funkcjonariuszy UB, którzy torturowali naszych bohaterów.
Wiemy, że tego typu miejsc na Rakowieckiej jest dużo, dużo więcej. One zostały zniszczone w czasie remontu na początku lat 90, ale na szczęście ten jeden się zachował. Dzięki temu mamy naoczne wyobrażenie, co tam się działo, bo wcześniej mieliśmy tylko relacje świadków, którzy przeszli bicie i tortury. Ważne jest opowiadanie osoby najbardziej wiarygodnej, ale czym innym jest własnoręcznie dotknięcie tego miejsca. To jest tak jak z niewiernym Tomaszem, teraz możemy po postu dotknąć tych „ran”, które przetrwały na Rakowieckiej.

Rok temu 1 marca Andrzej Duda, stojąc przed murem tego więzienia, mówił o tym, że powinno powstać Muzeum Żołnierzy Wyklętych. Czy uważa pan, że jest szansa w Warszawie na takie muzeum?
Uważam, że w Warszawie, szczególnie na Rakowieckiej, powinno być stworzone Muzeum Ofiar Dwóch Totalitaryzmów. Zwłaszcza więzienie na Rakowieckiej jest właśnie tego symbolem. To tam Niemcy mordowali najpierw wszystkich więźniów aresztu, a później przeprowadzali masowe egzekucje mieszkańców Mokotowa. To tam komuniści stworzyli piekło na ziemi, jakim było to więzienie, pawilony, a przede wszystkim pawilon śmierci, gdzie mordowali najwięksi zbrodniarze komunistyczni. To na Rakowieckiej wykonano największą liczbę wyroków śmierci na elicie polskiego społeczeństwa. Ona przeżyła okupację i Powstanie Warszawskie, marzyła o wolnej Polsce i o nią walczyła. Rakowiecka to Golgota Warszawska, to jest w pewien sposób miejsce święte pamięci ofiar faszyzmu i komunizmu. Ilość relacji, zachowanych dokumentów, fotografii i wspomnień pozwala na odtworzenie historii tego miejsca. Ono jest bardzo prawdziwe, bo mimo dosyć powierzchownych remontów tam zachowała się esencja historyczna niemal w 100 procentach.

Co ocalało?
Cele pozostały w zasadzie niezmienione, wystarczy nieznacznie odkuć kafelki, które tam są i zdjąć warstwy farby, które zostały tam położone i mamy cele z lat 40. i 50. ubiegłego stulecia, w takiej formie, jak wyglądały wtedy. Wystarczy rozebrać niektóre postawione tam w wielkich celach ściany i mamy cele, gdzie trzymano więźniów skazanych na karę śmierci. Wystarczy wynieść obecne łóżka i mamy cele, gdzie były wówczas sienniki, na których spali więźniowie. Rakowiecka jest więc wyjątkowym miejscem, jakie zachowało się w centrum Warszawy. Niezwykle ważny, niedoceniony klejnot, gdzie stosunkowo niedużym nakładem sił i środków finansowych można stworzyć  niezwykle ważne miejsce dla polskiej historii. Otworzyć i uratować. Jest nawet niezrozumiałe, dlaczego po 25 latach odzyskania wolności Polska nie ma takiego miejsca. Nie stworzono go w Warszawie tak doświadczonej przez oba totalitaryzmy.

Rakowiecka to jednak dziś czynne więzienie dla kilkuset więźniów. Czy są podejmowane jakieś kroki, aby zmienić to miejsce w muzeum?
Mam nadzieję, że takie kroki zostaną podjęte.

Jakie jeszcze niezwykłe tajemnice kryje w sobie Rakowiecka?
Dzięki życzliwości Służby Więziennej odnaleźliśmy celę śmierci, która jest pod tzw. Pałacem Cudów. Po wielu badaniach udało sie odnaleźć miejsce egzekucji – tak wynika z relacji więźniów, którzy widzieli, jak prowadzono na egzekucję ich kolegów. Słyszeli otwieraną bramę i strzał. Tej bramy już nie ma, ale to miejsce egzekucji zidentyfikowaliśmy. Znaleźliśmy miejsce, gdzie stała przenośna szubienica. Ważne jest też identyfikacja miejsca, gdzie został zamordowany gen. August „Nil” Fieldorf. Prace poszukiwawcze odkrywania tajemnic Rakowieckiej ciągle trwają. Przed nami jest sprawdzenie informacji dotyczących bunkra, gdzie trwały egzekucje i potrzeba sprawdzenia informacji o osobach, które zostały zamordowane w 1945 na Rakowieckiej i tam pochowane. To jest wszystko przed zespołem prof. Szwagrzyka, który mam nadzieję, ze wkrótce będzie tam mógł prowadzić prace poszukiwawcze. Wierzę, że będzie tam muzeum, które obejmie całość aresztu.

1 marca w sposób symboliczny ma oddać hołd zamordowanym przez komunistów żołnierzom podziemia niepodległościowego i więźniom tamtego okresu prezydent Andrzej Duda, który w towarzystwie Zofii Pileckiej-Optułowicz złoży wieniec pod murem więzienia.
Prezydent zwiedzi też więzienie i zobaczy miejsca nierozerwalnie związane z historią Żołnierzy Wyklętych i organizacji opozycyjnych lat 70 i 80. Przecież III Pawilon to również miejsce, gdzie Służba Bezpieczeństwa przetrzymywała przywódców ROPCiO, KOR, KPN i „Solidarności”. Będzie mógł zobaczyć celę śmierci, gdzie 1 marca są składane kwiaty. Zobaczy zachowany karcer i odtworzoną celę, w której przebywał rtm Witold Pilecki. Zachowały się teczki więzienne osób, które tam przebywały. Również Zrzeszenie Wolność i Niezawisłość miało tam swój wywiad i zachowały się plany pawilonów, gdzie trzymano poszczególnych więźniów. Ustalamy więc miejsca, gdzie byli przetrzymywani.  


Wszystkie opublikowane zdjęcia na portalu niezalezna.pl pochodzą ze zbioru Jacka Pawłowicza.

Dawny gmach mokotowskiego więzienia



I współczesny:



Brama wjazdowa. Zdjęcie z lat 30.



Zdjęcie współczesne


Pojedyncza cela z lat 30.


I dziś...


Brama wjazdowa


Więźniowie wychodzący po amnestii w 1945 r.


Zdjęcie współczesne


Więzienne korytarze. Lata stalinowskie z więziennymi funkcjonariuszami i stan obecny. 














Podziemia więzienia na Rakowieckiej:






Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl,Gazeta Polska Codziennie


Wczytuję komentarze...

Kidawa-Błońska kandydatem opozycji na prezydenta? Dera nie wyklucza takiego scenariusza

/ Filip Błażejowski/Gazeta Polska

  

Spodziewam się, że wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska będzie kontrkandydatką Andrzeja Dudy w wyborach prezydenckich w roku 2020. Widać, że teraz buduje wizerunek pod przyszłą kampanię prezydencką - ocenił sekretarz stanu w kancelarii prezydenta Andrzej Dera. - To nie chodzi o wybory parlamentarne, to już widać, że nawet jako kandydatce na premiera bardzo ciężko jej idzie formułowanie pewnych tez, pewnych kwestii dotyczących gospodarki i nie tylko" - oświadczył Dera.

Dera był pytany w TVP 1, czy jego zdaniem wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska - która jest kandydatką Koalicji Obywatelskiej na premiera - będzie kontrkandydatką Andrzeja Dudy w wyborach prezydenckich w 2020 r.

"Ja się tego spodziewam"

- oświadczył Dera.

"Kiedyś rozważałem w pewnym środowisku, jak powinien wyglądać kontrkandydat dla prezydenta Andrzeja Dudy, to właśnie wtedy powiedziałem, że najprawdopodobniej będzie to kobieta, z różnych względów. To było szukanie po stronie totalnej opozycji właśnie takiej osoby, która mogłaby rywalizować z prezydentem Andrzejem Dudą i stąd padło na panią Kidawę-Błońską"

- ocenił prezydencki minister.

W jego ocenie, wysunięcie Kidawy-Błońskiej na pierwszy plan przez Koalicję Obywatelską to budowanie wizerunku przed kampanią prezydencką.

"To nie chodzi o te wybory teraz (parlamentarne), to już widać, że nawet jako kandydatce na premiera bardzo ciężko jej idzie formułowanie pewnych tez, pewnych kwestii dotyczących gospodarki i nie tylko, ale to jest już budowanie wizerunku pod przyszłą kampanię prezydencką"

- oświadczył Dera.

Wybory parlamentarne odbędą się 13 października. Polacy wybiorą w nich 460 posłów i 100 senatorów.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl