W połowie stycznia br. ówczesny komendant główny policji insp. Zbigniew Maj potwierdził wcześniejsze doniesienia prasy o podsłuchiwaniu dziennikarzy, którzy opisywali nagrania polityków PO m.in. podczas wizyt w restauracji „Sowa i Przyjaciele”. Jak mówił, w 2014 r. w ramach struktur Centralnego Biura Śledczego Policji stworzono dwie grupy, które zajmowały się inwigilacją dziennikarzy i ich bliskich. Te fakty wyszły na jaw w wyniku audytu, który przeprowadzono w Biurze Spraw Wewnętrznych.
- W wyniku prac audytorów, które miały miejsce tutaj w Komendzie Głównej w ciągu ostatnich dwóch tygodni, można powiedzieć, że stwierdzono szereg uchybień, jeżeli chodzi o dokumentowanie prac operacyjnych. Stwierdzono również szereg uchybień jeżeli chodzi o rejestr kontroli korespondencji, mówiąc kolokwialnie podsłuchów – mówił Maj.
Również MSWiA wydało ws. podsłuchów oświadczenie:
„Prowadzona kontrola nie tylko potwierdziła istnienie opisywanej przez dziennikarzy specjalnej grupy powołanej w czerwcu 2014 roku, której zadaniem było wsparcie Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga w prowadzonym śledztwie dotyczącym nagrywania funkcjonariuszy publicznych w warszawskich restauracjach - ujawniła także dokumenty potwierdzające powołanie niespełna miesiąc później (w lipcu 2014 roku) kolejnej „grupy specjalnej”. Podczas prowadzonego audytu okazało się, że w zgromadzonych dokumentach kontrolerzy natrafili na materiały, które świadczą, że w zainteresowaniu śledczych pojawiają się dziennikarze i ich rodziny. Z analizy kontrolowanych dokumentów wynika, że przeprowadzono kilkadziesiąt kontroli operacyjnych (zastosowano podsłuchy) wobec NN osób (nieznane dane personalne podsłuchiwanych osób). Czynności kontrolne za względu na dużą ilość zgromadzonej dokumentacji jeszcze trwają. W chwili obecnej ustalenia zespołu kontrolnego doprowadziły do wszczęcia postępowań dyscyplinarnych wobec 7 funkcjonariuszy, w przypadku kolejnych kilku osób zarzuty się przedawniły. W obu grupach pracowało 29 funkcjonariuszy. Komendant Główny Policji podjął decyzję o zmianie całego kierownictwa Biura Spraw Wewnętrznych”.
Jak przypomina RMF FM, na początku lutego Komenda Główna Policji przesłała warszawskiej prokuraturze okręgowej raport z audytu prowadzonego ws. czynności podejmowanych przez funkcjonariuszy Biura Spraw Wewnętrznych w związku z aferą taśmową.
Dziś nadeszła zaskakująca odpowiedź prokuratury…

fot.: Twitter.com
Jednak historia z wyjaśnieniem podsłuchów dziennikarzy na tym się nie kończy.

fot.: Twitter.com