TNS Polska przeprowadziła dla „Faktu” sondaż. Zapytano, czy „gdyby w 2020 r. Donald Tusk kandydował w wyborach, to na kogo by Pan/Pani głosował/a?”. Odpowiedzi ankietowanych nie są obiecujące dla Platformy Obywatelskiej.
Największym zaufaniem cieszy się obecnie urzędujący prezydent Andrzej Duda – uzyskał on 26 proc. Na kolejnym miejscu znalazł się Ryszard Petru – 14 proc. Tuż za nim Paweł Kukiz – 13 proc. Dopiero na czwartym miejscu wymieniany jest Donald Tusk z wynikiem 9 proc. Później Barbara Nowacka – 6 proc., Władysław Kosiniak-Kamysz – 3 proc.
Widać wyraźnie, że Donald Tusk nie dostałby się nawet do II tury wyborów prezydenckich. Mimo że te odbędą się dopiero za pięć lat, to jest to wyraźny sygnał dla ówczesnego przewodniczącego PO, co myślą o nim Polacy.
Tusk był premierem dwukrotnie. Najwyraźniej rodacy, widząc jego „dokonania” jako szefa rządu, nie zamierzają powierzyć mu kolejnego ważnego stanowiska.
Być może Polacy pamiętają, co Tusk zrobił dla Polski. Nie sposób przejść obok zatrważających statystyk przedstawionych przez Centrum Informacyjne Rządu dotyczących „specjalnych emerytur”, jakie przyznali w ostatnich latach właśnie Donald Tusk i jego następczyni Ewa Kopacz.
Dr Wojciech Jabłoński, specjalista od marketingu politycznego, stwierdził, że Donald Tusk „nie ma do czego wracać”.
- cytuje dr Jabłońskiego fakt.pl.Dla polityka liczy się obecność w mediach. Polityk, który w mediach nie istnieje, przestaje być popularny. Nie dziwię się więc absolutnie temu sondażowi. Donald Tusk opuścił polskie podwórko. W związku z tym przestał być brany pod uwagę jako kandydat na stanowiska publiczne. Tusk, aby odrobić zaufanie Polaków, musiałby stać się z powrotem politykiem z pierwszej linii, bo obecnie takim nie jest. Ale gdy wróci, może już nie być dla niego miejsca w Platformie, bo pojawili się tam tacy politycy, jak np. Sławomir Neumann. I wydaje się, że tak jak kiedyś Tusk „nie miał z kim przegrać”, tak w tym momencie – nie ma do czego wracać