Strzelba wycelowana w kaczkę i hasło „Wolna Polska bez kaczora!!!” – z takim kartonem paradowała dwójka kilkuletnich dziewczynek w czasie sobotniej manifestacji tak zwanego Komitetu Obrony Demokracji. Zresztą dla uczestników tych imprez nie istnieją chyba żadne granice ani świętości – potrafili chociażby zaśpiewać kolędę z tekstem... wychwalającym KOD i atakującym rząd.

Sobotnie manifestacje KOD-ziarzy w wielu miastach zgromadziły łącznie kilkanaście tysięcy osób. Największą z nich – w Warszawie – przerwał anonimowy telefon o podłożonym ładunku wybuchowym.

Jak już pisaliśmy, przebieg niektórych demonstracji był komiczny – w Warszawie lider KOD zaintonował Mazurka Dąbrowskiego, już w drugim wersie popełniając błąd – „póki” zamiast „kiedy”. Zgromadzone osoby broniące „konstytucji” powtórzyły za nim z błędem, choć hymn narodowy jest chroniony... właśnie przez konstytucję. Śpiewano też kolędy, choć jest jeszcze adwent, a w czasie manifestacji przed polską ambasadą w Berlinie śpiewano... „KOD się rodzi rząd truchleje, plan prezesa obnażony” na melodię „Bóg się rodzi”.


fot. twitter.com/10murzynkow

Zwracaliśmy też uwagę, że hasła pojawiające się na wiecach były znacznie agresywniejsze i bardziej obraźliwe niż przed tygodniem. Jednak pomysły rzekomych „obrońców demokracji” przekroczyły najśmielsze przewidywania. Do swoich politycznych rozgrywek potrafią wykorzystać nawet własne, kilkuletnie dzieci.

Para dziewczynek, trzymających karton z rysunkiem przedstawiającym strzelbę wycelowaną w kaczkę i hasłem „Wolna Polska bez kaczora!!!”, robi naprawdę piorunujące wrażenie...


fot. twitter.com/sycylia6

Celnie i dosadnie skomentował to na Twitterze Rafał Ziemkiewicz: „Tak... Ktoś, kto robi coś takiego swoim dzieciom, to naprawdę istota gorszego sortu. By nie rzec wprost – bydlę” – napisał.