Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Media

„Krzysztof Kwiatkowski się okopał”. Pracownicy NIK ujawniają kulisy działania prezesa izby

Prezes Najwyższej Izby Kontroli Krzysztof Kwiatkowski mimo zarzutów nie zamierza rezygnować ze stanowiska. Gotowy był już komunikat o dymisji, lecz wszystko zmieniło się jak w kalejdoskopie.

Autor:

Prezes Najwyższej Izby Kontroli Krzysztof Kwiatkowski mimo zarzutów nie zamierza rezygnować ze stanowiska. Gotowy był już komunikat o dymisji, lecz wszystko zmieniło się jak w kalejdoskopie. Rzecznik izby, który doradzał rezygnację prezesa został zwolniony. W tym czasie w otoczeniu Kwiatkowskiego pojawiły się najlepsze kancelarie prawne i PR-owskie. Kulisy 24.com uchylają rąbka tajemnicy, pisząc, że pracownicy NiK są zażenowani całą sytuacją. Mówią, że Kwiatkowski się okopał. 
 
Prokuratura Apelacyjna w Katowicach wystąpiła o uchylenie immunitetów Krzysztofowi Kwiatkowskiemu – prezesowi NIK oraz Janowi Buremu szefowi klubu PSL. Chodzi o załatwianie wysokich stanowisk dla swoich ludzi w delegaturach NIK-u. Za przekroczenie uprawnień Buremu i Kwiatkowskiemu grozi do trzech lat pozbawienia wolności. 
 
Dziennikarze Telewizji Republika Anita Gargas i Cezary Gmyz ujawnili taśmy z podsłuchanymi w Pałacyku Sobańskich. Jan Kulczyk rozmawiał tam właśnie z Krzysztofem Kwiatkowskim. Rozmowa dotyczyła prywatyzacji Ciechu, bardzo korzystnej - jak się później okazało - dla Kulczyka. Z ujawnionych nagrań wynika, że politycy i urzędnicy związani z PO pomagali zakulisowo oligarsze w przejęciu tej państwowej spółki.
 
Najwyższa Izba Kontroli nie chciała komentować ujawnionych nagrań.
 
Dziennikarze zwracają uwagę na zażyłość „łączącą najbogatszego Polaka z szefem najważniejszej w państwie instytucji kontrolnej”. Kulczyk brał udział w prywatyzacjach, które mogły być poddane kontroli NIK. Zastanawiający może być więc fakt, że Kwiatkowski gratulował biznesmenowi udanego przejęcia państwowej firmy bez protestów opozycji.
 
Pracownicy Najwyższej Izby Kontroli zażenowani postawą Kwiatkowskiego rozmawiali z dziennikarzami kulisy24.com.

Kiedy zwolnił swego rzecznika, Pawła Biedziaka, który od początku, zaraz po wybuchu afery, podpowiadał mu rezygnację ze stanowiska szefa NIK, było jasne, że zmienił swą początkową decyzję o rezygnacji z funkcji dla dobra instytucji

– mówi jeden z pracowników NIK.
 
Krzysztof Kwiatkowski wstępnie zaakceptował wcześniej przygotowany komunikat o swojej dymisji, lecz prędko zmienił zdanie. Za zmianę strategii odpowiedzialne mają być kancelarie adwokacka i PR-owska, które zostały wynajęte poza izbą – wskazuje klulisy24.com, które podaje, że „tuż po wybuchu afery ludzie z kancelarii adwokackiej przesiadywali długo w gabinecie prezesa NIK”.
 
Dziennikarze zapytali skąd Kwiatkowski ma pieniądze na drogie kancelarie. Nie odpowiedział.
 
To co dzieje się w siedzibie Najwyższej Izby Kontroli określane jest mianem „sztabu kryzysowego”. Jeden z urzędników mówi wprost - Kwiatkowski się okopał.

Okopał się. Udaje, że wszystko jej z nim OK, a tylko uwzięły się na niego prokuratura i CBA. Żenada. I oczywiście nie zamierza sam odejść, przeciwnie – podpuścił grubego Rycha (Kalisza – od aut.), żeby zebrał te głosy za Trybunałem... Ściągnął sobie Dudusia (Filipa Łobodzińskiego – od aut.) Zatrudnili go na stanowisku doradcy dyrektora Biura Organizacyjnego. Wiceszefem w tym biurze jest jego były asystent, Cichocki, a w jego strukturze jest wydział prasowy i nowa rzeczniczka. Tam jest teraz sztab kryzysowy

– powiedział inny pracownik NIK.
 
Jeden z urzędników izby podkreśla, że ludzie są wściekli i liczą na działanie Prawa i Sprawiedliwości.

 Ludzie są wściekli, ale nikt nic nie zrobi, bo jeśli PiS czegoś nie wymyśli, to wszystko potrwa jeszcze ze dwa, trzy lata, a może i do końca kadencji dociągnąć.  Prezes liczy, że nic nadzwyczajnego nie zrobią, a zwykłymi ścieżkami nic mu za szybko nie grozi

– powiedział.
 
Czy prezes NIK może normalnie funkcjonować, podczas gdy prokuratura formułuje wobec niego zarzuty? A sprawa ta nie dotyczy zwykłego „Kowalskiego”, tylko osoby, która ma kontrolować innych i stać na straży przestrzegania reguł.
 

Autor:

Źródło: niezalezna.pl,kulisy24.com

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej