Dla Lisa i Kraśki, którzy zaprzeczyli misji naszego zawodu, nie powinno być miejsca w mediach publicznych – powiedział Cezary Gmyz, dziennikarz TV Republika i tygodnika „Do Rzeczy". Gmyz wziął udział w programie Wirtualnej Polski #dziejesienazywo. Głównym tematem była sytuacja mediów publicznych.

Media publiczne są zarówno jako instytucja, która ma robić biznes, jak i instytucja, która ma służyć obywatelom, wyjątkowo chorą strukturą, którą tak naprawdę trzeba wymyślić od nowa 

 - powiedział Gmyz. Dodał jednak, że przywrócenie im misji nie ma polegać – jak to mówił Radosław Sikorski – na „dożynaniu watahy”.
 
Drugim gościem programu był Grzegorz Rzeczkowski z „Polityki". Jego zdaniem telewizja „w tym kształcie, który znamy" zostanie zlikwidowana.

Na nowo wszyscy pracownicy dostaną wypowiedzenia, zatrudniani będą wybrani. Także możemy sobie wyobrazić, jak to będzie wyglądało

- mówił Rzeczkowski.
 
Gmyz przywołał media publiczne niemieckie za przykład. Mówił, że na ich kształt mają wpływ „związki twórcze, partie polityczne oraz stowarzyszenia, w tym kościoły”.

Niemcy zorientowali się, że pełna apolityczność nie istnieje, a skoro tak, należy zachować pewien rodzaj pluralizmu

– podkreślił dziennikarz TV Republika.