Kim tak naprawdę są imigranci? Aż 75 procent z nich to mężczyźni w sile wieku

  

Fala uchodźców zalewa Europę, pierwsi z nich docierają już do Polski. Skala problemu przerasta polityków. Tymczasem statystyki pokazują, że aktualnie 75 proc. nielegalnych imigrantów to mężczyźni w sile wieku, 13 proc. stanowią dzieci, a 12 proc. kobiety. Pojawiają się również informacji, że wśród tłumów granicę Unii Europejskiej przekraczają także terroryści z ISIS. – To trzeba zweryfikować, ale trzeba pamiętać o tym, że Państwo Islamskie chwaliło się, że będzie oni przemycać w wielkiej fali uchodźców swoich bojowników do Europy – mówi portalowi niezalezna.pl Jarosław Sellin.

Mamy falę uchodźców i trudny problem dla Europy?

W dyskusji publicznej na ten temat brakuje po prostu precyzji. Mówimy uchodźcy, ale przecież mówimy o różnych kategoriach ludzi. W tej masie napływającej do Europy są uchodźcy z rejonów wojny typu: Syria, Erytrea, częściowo też Irak i Afganistan. Są tam też imigranci szukający po prostu lepszego życia, którym nic nie grozi jeśli chodzi o niebezpieczeństwo utraty życia, mienia czy tortur.

Są wiadomości o przenikaniu do Europy terrorystów Państwa Islamskiego.
To trzeba zweryfikować, ale trzeba pamiętać o tym, że Państwo Islamskie chwaliło się, że będzie oni przemycać w wielkiej fali uchodźców swoich bojowników do Europy. Więc to potwierdza, że mamy wielkie zamieszanie pojęciowe.

O samych imigrantach i ich specyfice też wiemy niewiele?
My bardzo często tego nie rozróżniamy, że inna sytuacja jest w Erytrei, zupełnie inna w Syrii, zupełnie inna w Iraku czy w Afganistanie. Na to wszystko nakłada się jeszcze różnica wyznań. Wśród nich są muzułmanie i chrześcijanie. Imigranci zwalczają się też wzajemnie. Na greckich wyspach biją się między sobą, więc mało wiemy o ich strukturze społecznej i wyznaniowej. Jest to problem. Uchodźcom, którzy uciekają od wojny, należy się pomoc, ale trzeba jasno powiedzieć, że należy stworzyć im takie warunki, aby po zakończeniu wojny mogli wrócić do swojego kraju. Tymczasem widzimy deklaracje tych ludzi, że oni chcą przyjechać na stałe do Europy. Jest więc tutaj intencja życia w lepszym miejscu materialnym, jakim są Niemcy i kraje Europy północnej, a nie schronienia i powrotu po zakończeniu konfliktu.

W mediach mamy rozdźwięk. W ich głównym nurcie dominują obrazy dzieci i matek, w internecie natomiast filmy, a których imigranci są agresywni i mało przyjaźni.
Przekaz medialny zawsze podlega szantażowi moralnemu. Mnie też porusza mały Aylan na brzegu wybrzeża tureckiego, osoby uduszone w ciężarówce, biedne dzieci, kobiety… Jednak statystyki pokazują, że 75 proc. uchodźców to mężczyźni. To charakterystyczne. Być może wynika z tego, że chcą się oni tutaj zagospodarować i ściągnąć później swoje rodziny. Takiemu szantażowi moralnemu zawsze podlega dyskurs i tego nie udało się uniknąć. Trzeba rozróżniać refleksję moralną od realnej analizy politycznej. Jakie są konsekwencje przyjęcia takiej masy tych ludzi dla poszczególnych krajów, dla Europy i poczucia jej bezpieczeństwa. Jeśli będziemy podlegać tylko medialnemu szantażowi moralnemu, wynikającemu z dramatycznych obrazków, to wtedy racjonalnie problemu imigrantów nie będziemy w stanie prawidłowi ocenić.
 
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Zwolennicy vs przeciwnicy jedności kraju. Tygodniowe burdy kosztowały już miliony euro WIDEO

zdjęcie ilustracyjne / print screen @CataloniaHelp1

  

Kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców Katalonii wzięło dziś udział w Barcelonie w marszu na rzecz jedności Hiszpanii. Uczestnicy wydarzenia skandowali hasła przeciwko separatystycznym dążeniom regionu. Jednak wieczorem na ulicach miasta znów pojawili się zwolennicy oddzielenia się Katalonii. W efekcie trwających ponad sześć dni zamieszek, organizowanych przez katalońskich separatystów w Barcelonie, straty szacowane są na ponad 2,5 mln euro.

Marsz zgromadził wielu polityków ugrupowań centroprawicowych reprezentowanych w Kongresie Deputowanych, takich jak Partia Ludowa, Ciudadanos i Vox. Większość uczestników zgromadzenia pojawiło się z flagami Hiszpanii. Skandowano też hasła przeciwko separatystom oraz regionalnemu rządowi Quima Torry.

Przemawiający do tłumu szef Ciudadanos Albert Rivera wezwał socjalistyczny rząd Hiszpanii Pedra Sancheza do szybkich działań służących uspokojeniu sytuacji w Katalonii. Zaznaczył, że w efekcie rozpoczętych 14 października zamieszek w regionie panuje atmosfera lęku oraz niepewności.

- Ludzie boją się wyjść z domu, żeby odprowadzić dzieci do szkoły, czy iść otworzyć firmę (…). Potrzebujemy rządu, który chroni słabych

- powiedział pochodzący z Barcelony Rivera.

W efekcie trwających ponad sześć dni zamieszek w Barcelonie straty szacowane są na ponad 2,5 mln euro. W sobotę władze spółek transportowych poinformowały, że wartość zniszczonej infrastruktury metra, autobusów oraz przystanków autobusowych przekracza 210 tys. euro.

Dziś szef hiszpańskiego MSW Fernando Grande-Marlaska poinformował, że blisko połowę spośród około 600 rannych w zamieszkach w Katalonii stanowią policjanci. Stwierdził, że wszystkie policyjne formacje w Katalonii są zdeterminowane, by położyć kres przemocy i że będą działać stanowczo, aby zaprowadzić ład na ulicach miast regionu.

Z informacji MSW Hiszpanii wynika, że za zamieszkami w Katalonii stoi grupa około 400 aktywistów separatystycznych. Część z nich związana jest z radykalną organizacją pod nazwą Rada Obrony Republiki (CDR), która domaga się natychmiastowego ogłoszenia niepodległości Katalonii.

Dziś szef autonomicznego rządu Katalonii Torra wezwał po raz kolejny premiera Sancheza do rozmów na temat możliwości rozwiązania kryzysu w Katalonii. Odmówił jednak oczekiwanej przez Madryt deklaracji potępiającej sprawców zamieszek w regionie.

Protesty w Katalonii rozpoczęły się kilka godzin po poniedziałkowym skazaniu przez hiszpański Sąd Najwyższy dziewięciorga separatystycznych polityków z regionu na kary więzienia od 9 do 13 lat. Byli oni oskarżeni w trwającym od lutego procesie w związku z organizacją nielegalnego referendum niepodległościowego w Katalonii w 2017 roku.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl