O kształcie list z okręgu katowickiego poinformował poseł Marek Wójcik, przewodniczący Komisji Spraw Wewnętrznych:
Śląska PO zatwierdziła listy do Sejmu okręg #Katowice 1. Tomasz Tomczykiewicz 2. Danuta Pietraszewska 3. Marek Wójcik 4. Elżbieta Pierzchała – napisał na Twitterze Wójcik.

Z kolei jak informuje „Gazeta Wyborcza”, że liderem lity koszalińskiej będzie najprawdopodobniej zdymisjonowany wiceminister środowiska i szef regionu Stanisław Gawłowski, również dobrze znany z taśm prawdy.
Ponadto na listach PO znajdą się najprawdopodobniej m.in. syn Andrzeja Leppera – Tomasz, który uzyskał rekomendację koszalińskich struktur oraz Sławomir Nitras. Choć jego kandydatury nie brali pod uwagę działacze ze szczecińskiej Platformy, jego wprowadzenia na partyjne listy chcą natomiast działacze z Białogardu i Kamienia Pomorskiego. Na szczecińską listę PO trafić ma z kolei Bartłomiej Arłukowicz (choć media informowały o taśmach z jego udziałem, ich treść nie została jeszcze upubliczniona). Na razie nie wiadomo, z którego miejsca na liście Arłukowicz będzie ubiegał się o mandat poselski.
Poniżej przypominamy słynne wątki z afery taśmowej, w których pojawiają się nazwiska Tomczykiewicza i Gawłowskiego.
Fikcyjna dymisja. Tomasz "Pi**dolę wszystko" Tomczykiewicz doradza Kopacz ws. kopalni"Kiedy zrobisz tę politykę energetyczną, bo jak dzieci we mgle, nie wiadomo, atom, łupki, nie wiadomo w co ręce włożyć. A Tomek mówi: wiesz co, jadę dzisiaj do domu. Pierdolę wszystko" - cytował rozmowę z Tomaszem Tomczykiewiczem na taśmach z restauracji "Sowa i przyjaciele" Włodzimierz Karpiński. 10 czerwca oboje zostali odwołani ze stanowiska, ale przed zaprezentowaniem „programu dla Śląska” Ewie Kopacz osobiście doradzał... Tomczykiewicz.
„Niech spier…lają”, „suwnicowi”, „dziady”, „pajace” – takimi słowami określają rządzący przedstawicieli związków zawodowych, z którymi siadają do stołu rozmów. „Codzienna”opublikowała zapisy z taśm, które ujawniają taktykę negocjacyjną rządu PO-PSL.
Rządowi negocjatorzy obrazili górników do żywego. Nazwali ich „pajacami”. Niestety, aż wstyd przyznać, ale słowo „pajace”, to naprawdę nic wobec tego, jak w prywatnych rozmowach politycy wyrażają się o związkowcach. Taśmy nagrane w restauracji Sowa i Przyjaciele nie pozostawiają złudzeń. „Codzienna” cytowała je po raz pierwszy.
Wiceminister środowiska Stanisław Gawłowski rozmawia z lobbystą Piotrem Wawrzynowiczem.
Oto fragment dialogu:
Gawłowski: „Maciek [minister środowiska Maciej Grabowski] do mnie mówi: chodź ze mną na spotkanie ze związkami zawodowymi. Pytam: chcesz mieć dobre spotkanie czy zje…ne? On mówi: no nie, no, raczej dobre. Ja mówię: To idź sam! Tak, kurde, to jest – powiem to uczciwie – co nowy minister, jest spotkanie ze związkami i ja tam jestem. Po ch... ja tam mam iść po raz czwarty!
Wawrzynowicz: Kwiatek do kożucha. Cztery godziny pier...lenia o niczym.
Gawłowski: O niczym. Beznadziejne pensje, beznadziejne coś tam, skargi – niech spier...lają!
Tak negocjuje rząd. Minister o związkowcach: Niech spier…lają