Na terenach zajętych przez separatystów wracają sowieckie porządki. I to w brutalnej wersji z czasów kolektywizacji – pisze portal kresy24.pl.
„Minister” rolnictwa i handlu DNR oświadczył, że o tym, jaka jest cena za tonę – rolnicy dowiedzą się bezpośrednio w elewatorach zbożowych i punktach skupu.
– Ukrywanie płodów rolnych i nie odstawianie ich do państwowego skupu będzie traktowane jak sabotaż. Proszę więc rolników o potraktowanie tego komunikatu z całą powagą – ostrzegł przedstawiciel donieckich terrorystów.
Zgodnie z „prawem DNR” za „sabotaż” grozi kara śmierci. W warunkach stanu wojennego może być ona wykonana bez sądu, bezpośrednio na miejscu „przestępstwa”.
Niedawno głośno było o rozstrzelaniu przez terrorystów staruszki przed sklepem, z którego ukradła coś do jedzenia.