To Przemysław Czarnek zaproponował przecież projekt ustawy o obniżce cen paliw. Tusk najpierw nie chciał tego procedować, a w końcu udawał, że to jego pomysł. Obecnie sytuacja się powtarza. Ceny gwałtownie rosną, i to w wakacje, gdy wiele polskich rodzin podróżuje; na domiar premier opowiada, że nie zostaną wprowadzone rozwiązania przynoszące ulgę portfelom Polaków. Przy obecnych trendach można się spodziewać bardzo wysokich cen, te, które oglądamy na pylonach, to jeszcze nic. A koszt paliwa przekłada się wprost na inflację i ceny wielu produktów. Czy wówczas rząd Tuska nadal nie będzie reagował?
Ceny paliw? Radźcie sobie
Donald Tusk wydaje się wręcz oburzony, że Polacy domagają się reakcji na ponowny wzrost cen paliw. Już poprzednio wprowadzenie regulowanych cen paliw zostało tak naprawdę wymuszone na rządzie przez PiS.