Dziennikarz dzwoniąc do kolegi usłyszał, jak ktoś mówi do niego: "Jeśli dostaniesz z pocisku artyleryjskiego, to nie będzie co zbierać".

Reporterzy usiłujący możliwie jak najwierniej oddać sytuację na Ukrainie są zastraszani. Ktoś nie chce, by przyglądano im się na ręce?
Polski dziennikarz zastanawia się zatem, "do plecaka schować komputer czy kamizelkę kuloodporną?"
