Od setek lat żadne pokolenie nie może sobie odpuścić. Brak stabilnego państwa powodował, że zawsze musieliśmy się starać. Często tylko po to, żeby przeżyć. Od ponad trzydziestu lat mamy niepodległe państwo, a jednak, jak widać, odpuścić nie można nawet na chwilę. Skutki tego odpuszczenia przez część naszych rodaków zaczynamy odczuwać na własnej skórze. Rekordowe zadłużenie państwa, upadek znaczenia kraju na arenie międzynarodowej, a wreszcie zagrożenie zdrowia i życia ludzi w wyniku bałaganu i korupcji to skutki wyborów, których dokonaliśmy trzy lata temu. To też efekt politycznego analfabetyzmu elit, dla których tanie emocje i blichtr są cenniejsze od realizacji wspólnotowego interesu. Płacimy za głupotę, egoizm i prymitywizm suflowany Polakom przez naszych zaborców i okupantów w ciągu ostatnich wieków. Elity nasiąknęły patologiami i uważają je za standard. To właśnie przez te standardy teraz cierpi wielu zwykłych ludzi.
Elity nasiąknęły patologiami
Patriotyzm, ruchy obywatelskie i walka o prawa narodu, a także prawa człowieka kojarzą się z czymś mocno abstrakcyjnym. Szczęśliwcy będą tak mieli przez całe życie. O patriotyzmie zaczną się uczyć się z literatury i historii. Polacy pod tym względem do szczęśliwych nie należą.