- Spółka kupuje anonimowo, oczywiście przez mojego człowieka. Mojego nazwiska nie będzie. Kupuje, płaci podatki, wszystko. (...) I zabieramy się za następnego gościa, tak? Bo dla mnie to jest biznes. Ja na tym zarobię. Nie ukrywam – tłumaczy swój plan Roman Giertych.
Przebieg spotkania nagrał Piotr Nisztor. Poniżej można przesłuchać nagranie (wycięte zostały jedynie krótkie fragmenty dotyczące osoby zmarłej):
