Komisja Nadzoru Finansowego zakończyła posiedzenie nie wydając decyzji ws. Pawła Tamborskiego, nowego prezesa Giełdy Papierów Wartościowych. Bez opinii Komisji, walne zgromadzenie akcjonariuszy GPW nie może powołać go na stanowisko. Oznacza to, że KNF oparł się naciskom rządu, aby Tamborski szybko został szefem giełdy.

Paweł Tamborski ostatnio pełnił funkcję wiceministra Skarbu Państwa. Ministerstwo Skarbu Państwa, aby go powołać na stanowisko prezesa giełdy, nagięło prawo – przerwało do 15 lipca walne zgromadzenie akcjonariuszy GPW, choć powinno ono się zakończyć do 30 czerwca. Postąpiono tak, ponieważ Komisja Nadzoru Finansowego nie była w stanie wydać w tym terminie zgody na objęcie przez kandydata fotela prezesa giełdy.

Informację o decyzji KNF, a właściwie jej braku przekazał dziennikarz TVN BiŚ, Dominik Cierpioł.


 
Paweł Tamborski jest – choć sam temu zaprzecza – dobrym znajomym Wiaczesława Kantora, który na antenie TVP Info stwierdził wprost, że to właśnie Tamborski osobiście zaproponował mu kupno akcji polskich Azotów. Dziś Acron, spółka rosyjskiego oligarchy, zdobył już ponad 20 proc. udziałów w Grupie Azoty i dostęp do wrażliwej dokumentacji koncernu. O Janie Kulczyku mówi się, że długo nie będzie właścicielem Ciechu i akcje spółki mogą trafić do Kantora, który próbuje przejąć kontrolę nad polską chemią. Na celowniku obu biznesmenów wkrótce może się znaleźć także warszawski parkiet. Z ich punktu widzenia Tamborski jest idealnym partnerem do rozmów o kupnie akcji GPW.