To pierwszy wywiad tej stacji z przedstawicielem reżimu od 1959 r., kiedy rozmawiała z Fidelem Castro. „Na Kubie osoby zajmujące stanowiska kierownicze nie są wybierane przez rząd USA i nie mają mandatu od rządu USA – powiedział Díaz-Canel. – Mamy wolne, suwerenne państwo, wolne państwo. Mamy samostanowienie i niezależność i nie jesteśmy poddani projektom Stanów Zjednoczonych”. Wszystkie te słowa są kłamstwem. Ani wolności, ani suwerenności na Kubie nie ma. Jest pospolita, zamordystyczna dyktatura sprawowana przez komunistów. I do tego powszechna nędza. W obliczu sankcji energetycznych reżim w Hawanie przyznał, że rozpoczął z Waszyngtonem „rozsądne rozmowy”. Oby ten reżim upadł, a Kubańczycy odzyskali wolność.
Hawana musi rozmawiać
Prezydent Kuby Miguel Díaz-Canel udzielił wywiadu telewizji NBC.