Był związany zawodowo z kilkoma klubami. Karierę rozpoczynał w Rakowie Częstochowa, najdłużej grał w Legii Warszawa, z którą był także związany jako trener. W jego sportowej karierze ważną rolę odegrał również Śląsk Wrocław, współpracował z Widzewem Łódź, Motorem Lublin i Zagłębiem Sosnowiec. Był także przez lata związany z młodzieżowymi reprezentacjami Polski.
Tłumy żegnały Jacka Magierę na mszach św. we Wrocławiu i w Warszawie. Mszy św. pogrzebowej przewodniczył biskup polowy WP Wiesław Lechowicz i wziął w niej udział prezydent RP Karol Nawrocki, który wcześniej pożegnał Jacka osobistym wpisem w mediach społecznościowych. „Żegnaj, Polska Ci dziękuje” – napisał w piątek na platformie X prezydent Karol Nawrocki. Dodał zdjęcie, na którym z Magierą ściskają sobie dłonie w szatni piłkarskiej reprezentacji Polski. Magierę podczas ostatniej kolejki rozgrywek piłkarskich pożegnali też na trybunach kibice. Najbardziej imponującą oprawę zaprezentowała Legia, z którą zmarły był związany jako piłkarz i trener.
Zaprzyjaźniony z rodziną Jacka Magiery ks. Sylwester Łaska podczas mszy św. złożył o nim piękne świadectwo. Wyjawił mianowicie treść ostatniej notatki stworzonej przez Jacka Magierę w telefonie na krótko przed tragedią. „W piątek, w dniu śmierci, o godz. 8.21 Magiera zapisał: »To tu toczy się walka codzienna. Robić. Nie robić. Chcę. Nie chcę«. To był jego ostatni raport taktyczny. Jacek do ostatniej sekundy życia toczył ten dobry bój, po to, by każdą chwilę swojego czasu zamienić w budowanie relacji z Bogiem” – powiedział. A następnie podsumował: „Jacek nie odszedł. On tylko zmienił sektor na trybunach”.
Panie Jacku, dziękujemy i do zobaczenia w sektorze niebo!