Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Hanna Shen
03.03.2026 09:30

Ideologiczny radykalizm

Radosław Sikorski w exposé deklarował lojalność wobec USA, ale jednocześnie podważył ich wiarygodność. Włączył się w niemiecką grę osłabiającą relacje transatlantyckie.

Przedstawił Polskę jako ofiarę sojuszu, w którym „nie możemy być frajerami”, co brzmi populistycznie i podważa partnerstwo. Co istotne, Sikorski potraktował inaczej Chiny – ostrożnie, z nadzieją na korzyści. Pokazało to brak strategicznej asertywności wobec rosnącego autorytaryzmu Pekinu i jego wsparcia Władimira Putina. Sikorski obiecywał „intensywniej domagać się” otwarcia chińskiego rynku, ale w 2025 r. nasz deficyt w handlu z ChRL osiągnął rekordowy poziom, co świadczy o słabej polityce wobec Pekinu. Sikorski gra na multipolarną iluzję: „UE może stać się trzecim filarem obok USA i Chin”. Ale bez twardego sojuszu z USA i bez realnego ograniczenia chińskich wpływów ta „trzecia siła” pozostanie mrzonką. Polska, zamiast budować pozycję suwerennego gracza, staje się krajem, który publicznie beszta najsilniejszego sojusznika i uniża się przed największym strategicznym rywalem Zachodu. To recepta na marginalizację i utratę suwerenności w imię ideologicznego antyamerykanizmu.

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane