​Przedterminowe wybory prezydenta w Starachowicach

  

Dziś w Starachowicach (Świętokrzyskie) rozpoczęły się przedterminowe wybory prezydenta miasta. O funkcję ubiega się ośmioro kandydatów. Lokale wyborcze otwarto o godz. 8. Mieszkańcy Starachowic mogą głosować do godz. 22.
 
Mandat poprzedniego prezydenta miasta Wojciecha Bernatowicza wygasili radni po prawomocnym wyroku skazującym go za branie łapówek na 3,5 roku więzienia, 100 tys. zł grzywny, 8 lat zakazu pełnienia funkcji publicznych i przepadek 95,5 tys. zł - mienia pochodzącego z przestępstwa.
 
Jak powiedziała przewodnicząca Miejskiej Komisji Wyborczej Aneta Gołębska, wszystkie lokale wyborcze zostały otwarte punktualnie i bez zakłóceń. Mieszkańcy Starachowic będą mogli głosować w 26 obwodowych komisjach wyborczych.
 
Jeżeli w niedzielę żaden z kandydatów nie zdobędzie ponad 50 proc. głosów, to 11 maja zostanie przeprowadzona druga tura wyborów. Wystartuje w niej dwójka kandydatów, która uzyska największe poparcie w pierwszej turze.
 
W wyborach startuje ośmioro kandydatów. Są wśród nich: dotychczasowy wiceprezydent Starachowic, szef miejskiego samorządu w latach 2002-6, działacz SLD Sylwester Kwiecień (startuje z komitetu wyborczego tej partii); radna sejmiku wojewódzkiego, językoznawca z Uniwersytecie Jana Kochanowskiego w Kielcach Marzena Marczewska (kandydatka PO popierana również przez PSL, startuje z komitetu „Nowe Starachowice”) oraz sekretarz świętokrzyskiego PiS Andrzej Pruś (startuje z komitetu „Praworządni i Skuteczni”, popiera go PiS).
 
Kolejni kandydaci to: ekonomista, radny miejski Marcin Pocheć (bezpartyjny, startuje z komitetu „Nasze Starachowice”); historyk Elżbieta Pryciak (KW „Porozumienie Obywatelskie”); były radny oraz były wicestarosta starachowicki Andrzej Sendecki (startuje z własnego komitetu); ekonomistka i politolog Beata Stąpor (komitet „Starachowice bez układów”, popierana przez Europę Plus) oraz była wiceprezydent miasta ds. społecznych, pedagog Małgorzata Szlęzak (startuje z własnego komitetu).
 
Starachowice są trzecim co do wielkości (po Kielcach i Ostrowcu Świętokrzyskim) miastem województwa świętokrzyskiego. Położone są w północno-wschodniej części regionu. Mieszka tam ponad 50 tys. mieszkańców.
 
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP


Wczytuję komentarze...

Siemoniak tłumaczy klęskę Koalicji Europejskiej

Zdjęcie ilustracyjne/Tomasz Siemoniak / By Piotr Drabik from Poland - Tomasz Siemoniak, CC BY 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=45159931

  

Na progu kampanii parlamentarnej taki "zimny prysznic" uważam za bardzo przydatny - powiedział wiceprzewodniczący PO Tomasz Siemoniak, komentując wyniki wyborów do Parlamentu Europejskiego. Przekonywał też, że kampania do PE scementowała Koalicję Europejską.

W wyborach do PE PiS otrzymało 45,56 proc. głosów, Koalicja Europejska - 38,3 proc., Wiosna - 6,04 proc., Konfederacja - 4,55 proc., Kukiz'15 - 3,7 proc., Lewica Razem - 1,24 proc. - wynika z danych PKW przeliczonych z 99,31 proc. obwodowych komisji wyborczych w Polsce. Wyniki z 99,31 proc. komisji wyborczych PKW podała w poniedziałek rano. Brakuje jeszcze protokołów z 187 obwodowych komisji wyborczych.

Siemoniak komentując dzisiaj wyniki wyborów w RMF FM przyznał, że "były weselsze dni".

"Trochę już jestem w polityce (...) byłem i przy porażkach, i przy zwycięstwach, wiem, że dzisiaj się zaczyna następna kampania, następne wybory - blisko, trzeba pogratulować zwycięzcom"

- zaznaczył. Podkreślił, że "teraz trzeba zrobić wszystko, żeby za pięć miesięcy wygrać" w wyborach do polskiego parlamentu.

Pytany, co przesądziło o porażce Koalicji Europejskiej w wyborach, ocenił, że wśród powodów jest m.in. mobilizacja wyborców PiS. "Wyborcy PiS, głównie z mniejszych miejscowości, ze wsi we wschodniej Polsce, poszli jak nigdy do wyborów europejskich" - podkreślił polityk PO.

"Jestem za tym, żeby w sobie szukać przyczyny porażki i trzeba się nad tym zastanowić, jakie błędy zostały popełnione" - mówił Siemoniak.

"Na progu kampanii parlamentarnej taki zimny prysznic uważam za bardzo przydatny - niektórym się wydawało, zwłaszcza naszym mocnym sympatykom, że wystarczy się zjednoczyć, dobre sondaże i wygramy. Tak nie jest - trzeba ciężkiej pracy, trzeba pokory wobec wczorajszego wyniku"

- przekonywał polityk PO.

Siemoniak pytany, czy Koalicja Europejska przetrwa, odpowiedział: "Uważam, że tak. Jestem o tym przekonany". "Efektem tej kampanii jest scementowanie tej koalicji" - mówił.

Podczas audycji przytoczono dane, zgodnie z którymi 70 proc. mieszkańców wsi głosowało na Prawo i Sprawiedliwość. Siemoniak przyznał, że jest to wyzwanie dla Koalicji Europejskiej, ale najbardziej dla PSL, ponieważ - jak podkreślił - ludowcy w przeszłości potrafili wygrywać wybory na wsi.

"Trzeba systemowo pomyśleć, jak trafić do mieszkańców mniejszych miejscowości, do mieszkańców wsi i tutaj nie ma jakiegoś genialnego patentu"

- przyznał.

Na uwagę, że poparcie szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska "nic nie dało", Siemoniak powiedział: "(Tusk) musi jeszcze bardziej popierać i więcej pracy w to włożyć, po tym, jak zakończy swoją misję przewodniczącego".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl