Człowiek Tuska w CBOS atakuje tych, co nie wierzą w rządową wersję przyczyn tragedii w Smoleńsku

CBOS, który podarował wczoraj PO sondaż z 7-procentową przewagą nad Prawem i Sprawiedliwością, jest nie tylko instytucją formalnie podległą Kancelarii Premiera.

Marcin Pegaz/Gazeta Polska
CBOS, który podarował wczoraj PO sondaż z 7-procentową przewagą nad Prawem i Sprawiedliwością, jest nie tylko instytucją formalnie podległą Kancelarii Premiera. Donald Tusk ma w CBOS-ie nawet swojego oficjalnego przedstawiciela: Radosława Markowskiego. TVN24 zaprosiła go wczoraj, aby komentował obchody IV rocznicy 10 kwietnia, a ten korzystając z okazji: zaatakował ludzi podważających rządowy raport ws. katastrofy smoleńskiej.

- Ja ufam tym dwóm polskim komisjom, które pracowały: komisji Millera i prokuraturze. To co przedstawia PiS ustami Antoniego Macierewicza jest to pewnego rodzaju iluzja - zaczął jątrzyć Markowski. Po chwili przeszedł do rozważań nad "stopniem wiary", tych co nie zgadzają się z raportem rządowym Jerzego Millera i tezami wojskowych prokuratorów ws. Smoleńska.



Na koniec krótkiej wypowiedzi przedstawiciel Donalda Tuska w CBOS, przeszedł do ataku w stosunku do tych, co nie wierzą rządowi: Trzeba na pomoc wezwać innych specjalistów, z innych dziedzin niż politologia i socjologia - stwierdził Markowski.

Dodał również, że "nie ma dwóch prawd", tylko "z jednej strony jest zbiorowo wykreowana, bardzo sprytnie zbiorowa iluzja". Może miał na myśli miliony złotych wydawane przez Kancelarię Premiera Donalda Tuska na propagandową działalność tzw. zespołu Macieja Laska przy KPRM?

ZOBACZ JAK "OBIEKTYWNY" JEST PRZEDSTAWICIEL TUSKA W CBOS:

 

Źródło: niezalezna.pl

sp
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo