"Cała prawda o Putinie" – książka opisuje największy sekret prezydenta Rosji

  

Ta książka ujawnia największy sekret Władimira Putina. Politolog Stanisław Biełkowski twierdzi, że kluczem do zrozumienia osobowości prezydenta Rosji jest jego dzieciństwo. Opisuje Putina jako sierotę po traumatycznych przeżyciach o skłonnościach homoseksualnych. Kreml już odrzucił te tezy jako bezpodstawne insynuacje.
 
Mały Władimir, który wychowywał się praktycznie bez ojca, miłości i opieki rodziców, stał się wycofanym i ponurym dzieckiem” – pisze Biełkowski. Według tej wersji wydarzeń Putin miał się urodzić na dwa lata przed śmiercią swojego ojca, alkoholika. Z powodu dzieci, jego matka miała się, wraz z nim, przeprowadzić do Gruzji, w której z kolei Putin miał zostać oddany rodzinie zastępczej mieszkającej w ówczesnym Leningradzie. Tej, która później stała się oficjalną rodziną przyszłego prezydenta.

Biełkowski nie przedstawił rejestru narodzin, ale mówi o tajemniczej śmierci znanego dziennikarza śledczego, który próbował rozwikłać tajemnicę otaczającą narodziny Putina. Dziennikarz zginął w katastrofie prywatnego samolotu. Według Biełkowskiego Putin spędził całe dorosłe życie w poszukiwaniu rodziny zastępczej. W Borysie Jelcynie widział więc zastępczego ojca, a w oligarsze i właścicielu klubu piłkarskiego Romanie Abramowiczu, swojego zastępczego brata.
 
Politolog pisze, że Putin był wyjątkowo samotnym politykiem, niemal zmuszonym do objęcia prezydentury i do podejmowania ważnych decyzji. Podobno wolał on po prostu spędzać czas w towarzystwie zwierząt (z obawy przed ludźmi). – Oto prawdziwa twarz Putina. Uciekającego od ludzi i swoich obowiązków prosto w ramiona natury – pisze autor.

Ponadto  Biełkowski opisuje życie seksualne Putina. Domniemany romans prezydenta z piękną mistrzynią olimpijską i gimnastyczką Aliną Kabaevą był według autora niczym innym, jak tylko zabiegiem jego doradców od PR. Mieli oni wykreować sylwetkę Putina jako "macho" i "sex bomby" w celu ukrycia, jak spekuluje autor, że dla niego seks i życie seksualne to sprawy obce i niemal nieznane, a nawet, że jest on "utajonym homoseksualistą".

Rzecznik Putina całkowicie odrzucił te oskarżenia. „Biełkowski nie podaje żadnych dowodów na swoje tezy. To całkowite bzdury” – powiedział Dmitry Peskov.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: spiegel.de

Wczytuję komentarze...

Podwyżki i nowe umowy. Radni PiS domagają się zmian

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/CC0/PublicDomainPictures

  

Zwiększenia o dziesięć procent stawek wynagrodzeń za usługi opiekuńcze oraz zmiany umów śmieciowych dla pracowników na umowy o pracę chcą wrocławscy radni Prawa i Sprawiedliwości. Złożą w tej sprawie interpelację do prezydenta Wrocławia Jacka Sutryka.

We wtorek na konferencji prasowej szef klubu radnych Prawa i Sprawiedliwości w Radzie Miejskiej Wrocławia Michał Kurczewski poinformował, że interpelacja do prezydenta Wrocławia Jacka Sutryka zostanie złożona w środę.

- Złożymy interpelację wzywającą do zmiany warunków umowy. Chodzi a zwiększenie stawek godzinowych w ramach usług opiekuńczych o co najmniej 10 procent w stosunku do legalnego minimum 14,70 zł brutto oraz o zaoferowanie opiekunom możliwości świadczenia usług w ramach umowy o pracę na czas określony

 - powiedział Kurczewski.

Jak wyjaśnił, Gmina Wrocław od lat zleca podmiotom zewnętrznym usługi związane z organizacją i realizacją usług opiekuńczych dla podopiecznych MOPS-u w miejscu zamieszkania klienta; osoby wykonujące te usługi pracują na minimalnych stawkach w ramach umów śmieciowych.

- Z analizy umowy podpisanej przez miasto na lata 2017-2020 wynika, że głównym kryterium konkursu musiało być kryterium cenowe. Stawki godzinowe założone w ofercie to stawki minimalne, a część z nich jest już nieaktualna w związku z podniesieniem stawek godzinowych w rozporządzeniu przez rząd

 - podkreślił Kurczewski.

Radny zaznaczył, że opiekunowie z powodu takiego trybu zatrudnienia w konsekwencji nie mają zapewnionego płatnego urlopu.

- Pod okiem i najwyraźniej przy aprobacie obecnego prezydenta Jacka Sutryka, a byłego dyrektora Departamentu Spraw Społecznych, są podpisywane umowy, które nie gwarantują nawet standardów obowiązujących w dyskontach. Solidarny Wrocław lansowany przez prezydenta Sutryka, to na pewno nie Wrocław, który znają opiekunowie zatrudnieni w ramach wspomnianej umowy

- ocenił Kurczewski.

Jak podał, stawki w innych miastach wynoszą od 17,65 zł do nawet 26 zł

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl