UJAWNIAMY nepotyzm w ambasadach: żony dziennikarzy, córka szefa Kancelarii Prezydenta

Grzegorz Wierzchołowski

Współzałożyciel portalu niezależna.pl, którego jest redaktorem naczelnym. Publikuje również w tygodniku „Gazeta Polska”, dzienniku „Gazeta Polska Codziennie” i miesięczniku „Nowe Państwo”.

Kontakt z autorem

Samuel Pereira

Kontakt z autorem

  

W ambasadzie RP w Stanach Zjednoczonych zatrudniono żonę korespondenta Wiadomości TVP oraz małżonkę korespondenta Polskiego Radia. Z kolei w ambasadzie RP w Azerbejdżanie pracę dostała córka szefa Kancelarii Prezydenta, Jacka Michałowskiego.

- Ambasador RP w USA Ryszard Schnepf postanowił zadbać o lepszą prasę i rozdaje pracę żonom korespondentów. I tak intratną posadę otrzymała w Ambasadzie żona Marcina Firleja, korespondenta Wiadomości TVP - mówi informator portalu niezalezna.pl. 

- Od września w Ambasadzie RP w Waszyngtonie pracuje też żona korespondenta Polskiego Radia. Edyta Wałkuska. Nagle stała się ekspertem od kultury. I pracuje na etacie - dodaje nasz rozmówca.

Poprosiliśmy MSZ o potwierdzenie tych informacji. - Nabór w MSZ prowadzony jest zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa. Pani Anna Maria Firlej i p. Edyta Wałkuska zostały zatrudnione na etatach krajowych - odpowiedział nam rzecznik MSZ.

Czy teraz korespondenci publicznych mediów odważą się skrytykować pracę ambasady RP w USA albo MSZ?

Według informacji portalu niezalezna.pl pracę w ambasadzie - tyle że w stolicy Azerbejdżanu, Baku - dostała również córka szefa Kancelarii Prezydenta, Jacka Michałowskiego. 

"Na stanowisko, które obecnie zajmuje Antonina Michałowska, MSZ ogłosił rotację wewnętrzną. Mimo kilkukrotnego wewnętrznego naboru nie udało się znaleźć pracownika MSZ zainteresowanego objęciem tego stanowiska. Kandydatura Pani Antoniny Michałowskiej została wybrana z resortowej rezerwy kadrowej, tj. bazy  kandydatów, którzy zgłosili gotowość do wyjazdu na placówkę zagraniczną i spełniali wymogi konieczne do objęcia ww. stanowiska" - poinformował nas rzecznik MSZ.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Morderca 10-letniej Kristiny usłyszał zarzuty. Tłum ludzi chciał zlinczować zwyrodnialca

/ pixabay.com; TPHeinz

  

22-letni mężczyzna, podejrzany o zabójstwo10-latki usłyszał w nocy zarzut zabójstwa - podała prokuratura. Dziewczynka została w bestialski sposób zamordowana. Przyczyną śmierci były rany kłute klatki piersiowej i szyi; zbrodnia miała podłoże seksualne.

Bocznym wyjściem, w kordonie policji, przed godziną 1 w nocy z niedzieli na poniedziałek, wyprowadzono z budynku Prokuratury Okręgowej w Świdnicy 22-letniego mężczyznę, podejrzanego o zabójstwo 10-letniej dziewczynki z Mrowin (Dolnośląski). Przed budynkiem świdnickiej prokuratury przez kilka godzin stał w niedzielę wieczorem tłum ludzi. Od czasu do czasu ludzie krzyczeli groźby, adresowane do mężczyzny, który był przesłuchiwany w prokuraturze.

[polecam:https://niezalezna.pl/276071-tlum-przed-prokuratura-czeka-na-oprawce-kristiny-to-bylo-dziecko-mialo-cale-zycie-przed-soba-wideo]

Tłum spodziewał się, że podejrzany zostanie wyprowadzony tylnym wejściem do prokuratury, gdzie stały policyjne auta. Tymczasem został on w kordonie policji wyprowadzony bocznym wejściem, pod które podjechał nieoznakowany samochodu. Auto z podejrzewanym błyskawicznie odjechało.

O zatrzymaniu podejrzanego o zabójstwo dziewczynki poinformował w niedzielę minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Wieczorem 22-letni mężczyzna został doprowadzony do Prokuratury Okręgowej w Świdnicy. Policja podała, że podejrzewany mężczyzna nie jest mieszkańcem powiatu świdnickiego.

Jak informowała prokuratura w Świdnicy, przyczyną śmierci 10-letniej dziewczynki, której ciało znaleziono w czwartek w lesie sześć kilometrów od miejscowości Mrowiny, były rany kłute klatki piersiowej i szyi; zbrodnia miała podłoże seksualne.

Ciało dziewczynki znaleziono w czwartek około godziny 17 w lesie sześć kilometrów od miejscowości Mrowiny, gdzie mieszkała. Zwłoki znalazła kobieta, która była w lesie na spacerze.

Dziewczynka w czwartek około godziny 13 wyszła ze szkoły położonej w centrum wsi Mrowiny; od domu dzielił ją kilometr. Ostatni raz była widziana 200 metrów od miejsca, w którym mieszkała.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl