Rząd planuje uruchomienie nowych kopalń. Anna Moskwa: Dopóki nie będziemy pewni atomu, nie zamkniemy żadnej elektrowni węglowej

- Energia atomowa jest przyszłością Polski. Jako podstawę przyjmujemy mały, średni i duży atom, ale dopóki nie będziemy pewni tego atomu i produkowanej z niego energii, nie wyłączymy żadnej elektrowni węglowej - powiedziała dzisiaj w TV Republika Anna Moskwa, minister klimatu i środowiska. Zapowiedziała, że wraz z rosnącym zapotrzebowaniem na energię elektryczną, w najbliższych latach rząd zwiększy wydobycie węgla w istniejących kopalniach, a także planuje otwarcie nowych zakładów górniczych.

Anna Moskwa przyznała, że ostatnie tygodnie "to tygodnie dobrych atomowych wiadomości, ale na tym nie poprzestajemy".

- W programie rządowym są dwie lokalizacje [elektrowni atomowych] do 9GW mocy i 6 reaktorów. Pierwsza lokalizacja, na północy Polski, to Lubiatowo-Kopalino, 3 reaktory, druga lokalizacja, również na 3 reaktory, jest wybierana. To skomplikowany proces, biorący pod uwagę różne czynniki. Mamy przygotowaną mapę, zawężoną do 5 lokalizacji, z których wybierzemy jedną w Polsce centralnej

- mówiła minister klimatu.

Dodała, że realizowany jest również projekt prywatny między spółką koreańską, a Polską Grupą Energetyczną oraz PAK w Pątnowie. - Będziemy wspierać ten proces, bo każda ilość czystej jądrowej energii jest na wagę złota - wskazała minister Moskwa.

Szefowa resortu klimatu i środowiska podkreśliła, że data zakończenia polskiego programu atomowego do rok 2043, ale pierwszy reaktor uruchomiony ma zostać do roku 2033. 

- W lokalizacji nadmorskie planowanych jest ok. 3,7 GW mocy, takie moce można tam maksymalnie wygenerować, reaktory koreańskie w Polsce centralnej będą większe, nawet 1,4 GW każdy, co da łącznie ok. 4 GW mocy. Drugi projekt rządowy może się nieco różnić, ale liczymy, że z tych trzech lokalizacji osiągniemy ok. 12 GW mocy

- zapowiedziała Anna Moskwa. Wskazała, że dzisiejszy bilans zużycia energii na stronie Polskich Sieci Energetycznych wyniósł 22 GW. - Mówimy tu o maksymalnej mocy dyspozycyjnej, zawsze w systemie tych mocy utrzymuje się więcej - dodała.

- Zapotrzebowanie na energię w Polsce rośnie, a chcemy także, by elektrownia atomowa zastąpiła częściowo gaz. Polskie firmy są też blisko finalizowania technologii małych i średnich reaktorów jądrowych, na potrzeby dużych zakładów. Postawienie takiego modułu jest bezpiecznie, tańsze, nie obciąża sieci, bo jest własnym zaopatrzeniem w energię. (...) Energia atomowa jest przyszłością Polski. Jako podstawę przyjmujemy mały, średni i duży atom, ale dopóki nie będziemy pewni tego atomu i produkowanej z niego energii, nie wyłączymy żadnej elektrowni węglowej

- zadeklarowała minister.

Pytana o temat francuskiej oferty na budowę elektrowni atomowej, stwierdziła, że Francja będzie mogła ubiegać się o inwestycję w drugiej lokalizacji rządowej.

- Rozmawiamy z Komisją Europejską i to, że przy dużych inwestycjach nie stosuje się przetargu, jest oczywistością. Tak postępuje każde państwo, które ma atom u siebie, w tym Francja. Francja ma prawo do przedstawienia dobrej oferty przy drugiej lokalizacji, ale zależy nam, żeby nie było takich opóźnień jak przy budowie elektrowni francuskich. To wybór nie tylko technologii, ale też dużego partnera politycznego. Któryś z tych partnerów przy drugiej lokalizacji będzie nas musiał dobrze przekonać. Nie damy się przestraszyć Komisją Europejską. Atom wraca do łask równie szybko jak węgiel w UE, mamy silny front państw jądrowych w Unii - mówiła Anna Moskwa.

Rząd zapowiada nowe kopalnie

W temacie importu węgla minister klimatu wyraziła nadzieję, że będzie możliwy nawet zapas na przyszłą zimę. Mówiąc o wydobyciu krajowym, stwierdziła, że w styczniu 2022 rząd wraz z PSE przedstawił analizę zapotrzebowania na energię w Polsce.

- Wyszło, że w 2025, 2027 r., potrzebne będzie więcej energii niż szacowaliśmy. Przeanalizowaliśmy wszystkie bloki energetyczne w Polsce i wybraliśmy 16 bloków, które mogą zostać w systemie dłużej niż przewidywaliśmy. Teraz przygotowujemy konkretne rozwiązania i budżety na prace konserwacyjne i remontowe. Większe zapotrzebowanie na węgiel było wnioskiem jeszcze przed wybuchem wojny i wprowadzeniem embargo. (...) W pierwszej kolejności przygotowujemy plan zwiększenia wydobycia gdzie się da, ale planujemy też nowe lokalizacje

- powiedziała.

Sugestii, czy chodzi o Lubelszczyznę, minister nie zaprzeczyła i dodała, że są tam "procedowane decyzje środowiskowe i inne".

 



Źródło: TV Republika

 

md
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo