Ale to będzie po wojnie, bo jak na razie po raz setny trzeba było Korwin-Mikkego wyciszyć, dlatego po raz setny przestał on być szefem swojej partii. Po co? Po to, by Onet mógł tę putinowską wydmuszkę promować jako młodzieżową i trendy alternatywę dla PiS, bo Korwin-Mikkego promować już mogła tylko Monika Jaruzelska, po wypuszczeniu z willi komunistycznego mordercy goszczącego tam Mentzena i po zaproszeniu na kolejną pogaduszkę Olszańskiego vel Jabłonowskiego. Aha, no i jeszcze Mentzen powiedział Onetowi o ewentualnej koalicji z PiS: „W tym momencie jest to całkowicie niemożliwe”. Teraz będzie on ulubieńcem Onetu, z którym portal ten demonstracyjnie nie będzie się zgadzać, za to cytować będzie go non stop. A z kim wspólne rządy są dla Mentzena „całkowicie możliwe”, dowiemy się później.