Poseł PO słyszy, co mówi? „Nie będę bronił wpisu Sikorskiego”. A po chwili: „Coś chlapnął, miał godzinne zaćmienie”

Pan Sikorski zrobił prezent rosyjskiej propagandzie – ocenił dziś w rozmowie z Katarzyną Gójską w programie „W punkt” senator Wojciech Konieczny. - Inne wypowiedzi i działania Sikorskiego świadczą o tym, że obok Tuska był politykiem prorosyjskim. Obaj szli w kierunku interesów z Rosją – przypomniał wiceminister Piotr Wawrzyk. A poseł PO Artur Łącki kluczył, jak wybronić wpis Radosława Sikorskiego. – Zawsze był indywidualistą i zawsze czasami coś chlapnął. (…) Może właśnie jakieś zaćmienie godzinne spowodowało to, że taki wpis – tłumaczył.

Telewizja Republika, W Punkt screen

Rosyjski dyplomata na forum Rady Bezpieczeństwa ONZ podziękował Radosławowi Sikorskiemu za wpis o Nord Stream. Kilka dni temu Sikorski zasugerował wpisem na Twitterze, że za uszkodzeniami rosyjsko-niemieckiego gazociągu stoją Stany Zjednoczone. "Thank you, USA (dziękujemy wam, USA)" - napisał b. szef MSZ.

Wiceminister spraw zagranicznych Piotr Wawrzyk przypomniał wcześniejsze działania Sikorskiego na rzecz Rosjan.

Wypowiedzi i działania Radosława Sikorskiego świadczą o tym, że po prostu obok Donalda Tuska był czołowym przedstawicielem ówczesnej ekipy rządzącej, tego nurtu prorosyjskiego ekipy Platformy Obywatelskiej i PSL-u. Całe działania, które były podejmowane przez obu panów, były nakierowane na to, żeby iść de facto w kierunku narracji rosyjskiej, we wszystkich działaniach. Przecież to Donald Tusk mówił, że trzeba budować współpracę gospodarczą, polityczną i w zakresie bezpieczeństwa z Rosją. Trudno o bardziej kuriozalne sformułowanie, jeżeli mówimy o relacjach polsko-rosyjskich i to z ust polskiego premiera

– powiedział Piotr Wawrzyk.

Dodał, że jeżeli weźmiemy pod uwagę dokumenty, które w owym czasie powstawały w Ministerstwie Spraw Zagranicznych jako polskie stanowisko na różnego rodzaju rozmowy i były akceptowane przez Radosława Sikorskiego, to trudno się dziwić tego rodzaju sformułowaniom.

„Pamiętamy też to słynne nagranie, pokazujące z kolei stosunek pana Sikorskiego do polityki amerykańskiej, a właściwie relacji polsko-amerykańskich. Był przeciwnikiem ścisłych związków Polski ze Stanami Zjednoczonymi, a zwolennikiem współpracy z Rosją. Nie tylko to miało miejsce w słowach, ale i czynach. Przecież ekipa Donalda Tuska  i przede wszystkim Radosława Sikorskiego jako ministra spraw zagranicznych doprowadziły do zerwania pierwszego porozumienia o budowie tarczy antyrakietowej ze Stanami Zjednoczonymi. Trudno o lepszą przysługę dla Rosjan w zakresie bezpieczeństwa w owym czasie” – podkreślił wiceminister Wawrzyk.

Sikorskiego usiłował bronić poseł Artur Łącki z Platformy Obywatelskiej. Mimo że z początku powiedział, że „nie będzie bronił wpisu Radka Sikorskiego, bo wpis jest naprawdę niepotrzebny totalnie, nie powinien się znaleźć”.

Stwierdził, że były szef polskiej dyplomacji „zawsze był indywidualistą i zawsze czasami coś chlapnął, a tutaj przesadził”. Poseł PO zaczął jednak zmniejszać rangę słów Sikorskiego.

Redaktor dopytała, co to znaczy że Sikorski chlapnął? „Czy pan nie zadaje sobie pytania, że Sikorski może po prostu tak myśli?

No może i tak myśli, nie wiem. To trzeba jego spytać. Pani zmierza w swojej retoryce do tego, że pan Sikorski z premedytacją zrobił taki wpis ze względu na to, że sprzyja polityce rosyjskiej. (…) Uważam cały czas, że jest to indywidualista, który myśli teraz nie wiadomo o czym i niepotrzebnie taki wpis się znalazł na jego Twitterze. Nie wydaje mi się, aby zrobił to z premedytacją, może właśnie jakieś zaćmienie godzinne spowodowało to, że taki wpis [zamieścił]. To jest nie do obrony, ja nie mam zamiaru tego bronić, ale też nie zgadzam się na taką retorykę, że wpis ten pokazuje jasno, że pan Radek Sikorski sprzyja polityce rosyjskiej. To jest nieprawda i to jest wręcz haniebne stwierdzenie co do polskiego ministra

– plątał się Łącki.

Redaktor przypomniała, że to jest fakt, ponieważ wpisem Sikorskiego posłużyły się wszystkie rosyjskie państwowe stacje, media, rosyjscy politycy i rosyjska dyplomacja na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa ONZ.

„To, że to sprzyja Federacji Rosyjskiej, temu – z całym szacunkiem – nie sposób zaprzeczyć” – powiedziała Katarzyna Gójska.

Rozumiem, tylko państwo z panem ministrem i pewnie z panem Mosińskim sugerujecie, że zrobił to z premedytacją, a ja uważam, że po prostu zrobił, no w tym wypadku jakąś tam głupotę i koniec. Nie było to zrobione z premedytacją. Nie pomyślał, chlapnął i niestety przyczynił się do dużego kłopotu polskiej dyplomacji w tym wypadku

– usiłował tłumaczyć polityk PO.

Do sprawy odniósł się poseł PiS Jan Mosiński.

Mnie martwi co innego po tym skandalicznym wpisie. Mianowicie banalizowanie tego faktu przez opozycję, przez polityków Platformy Obywatelskiej. Donald Tusk zwlekał kilka dni, zanim cokolwiek powiedział. A powiedział, co powiedział, czyli nic. Mam wrażenie, że ten tweet był wpisem, który mógł mieć wpływ na relacje nasze z naszym partnerem z drugiej strony Atlantyku, czyli Stanami Zjednoczonymi. Mógł też w jakiś sposób naruszyć struktury tych relacji, jeśli chodzi o nasze uczestnictwo w Pakcie Północnoatlantyckim

– ocenił poseł Mosiński.

Senator Polskiej Partii Socjalistycznej Wojciech Konieczny odniósł się do tego, że Sikorski dziękował za dokonanie ataku na Nord Stream 1 i 2.

Pan Radek Sikorski po prostu zrobił prezent rosyjskiej propagandzie, a tego prezentu w ogóle nie oczekiwali i jego się nie spodziewali, że ktoś z Zachodu palnie taką głupotę i da wodę na młyn rosyjskiej propagandzie. To taki prezent z nieba spadł. Na pewno był problem, jak tutaj wybrnąć z tego, kto to zrobił i jak tu przedstawić. Pewnie jakąś koncepcję mieli Rosjanie na to, a tu nagle Radek Sikorski podał na talerzu i można się na to powoływać, w kółko powoływać przez tygodnie. I nawet jeżeli będzie coś udowodnione innego, to Rosjanie będą mówić, że przecież pan Radek Sikorski powiedział to a tamto. Wygląda na to, że Sikorski jest takim lekkoduchem i takim człowiekiem chyba jednak bardzo zarozumiałym, który nie liczy się z tym, co powie, bo i tak to mu ujdzie na sucho - takie mam wrażenie

– powiedział senator Konieczny.


Rzecznik Departamentu Stanu Ned Price oświadczył w środę, że "idea, że USA stały za wybuchami gazociągów Nord Stream, jest niedorzeczna i nie jest niczym więcej, niż funkcją rosyjskiej dezinformacji". Wpis Sikorskiego, wykorzystany przez rosyjską propagandę, w czwartek został usunięty z Twittera.

Donald Tusk komentując tweet b. szefa MSZ o uszkodzeniach gazociągów Nord Stream wyraził przekonanie, że po rozmowie z nim Sikorski będzie się wystrzegał podobnych wpisów. "Sikorski dobrze zdaje sobie sprawę, że popisał się niepotrzebną ekstrawagancją. Ten wpis nie był ani mądry, ani potrzebny, ani odpowiedzialny" – powiedział szef PO.

Dodał, że nie należy robić "wielkiej polityki z ewidentnego błędu i chęci zwrócenia na siebie uwagi". "Źle się stało, Sikorski wie, że źle się stało, zna moją opinie na ten temat i mam wrażenie, że po naszej rozmowie będzie się bardzo konsekwentnie wystrzegał tego typu ekstrawagancji" – powiedział były premier.

 

 

 



Źródło: niezalezna.pl

#polityka

Michał Gradus
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo