Jeszcze nie trafili na front, a już pytają, jak się poddać. Infolinia dla Rosjan oblężona po mobilizacji

Co powinienem zrobić, by się prawidłowo poddać? - to pytanie, które Rosjanie zadają na infolinii przygotowanej przez Ukrainę. Jak przekazują ukraińskie służby, liczba dzwoniących osiąga szczyty po ogłoszeniu przez Władimira Putina mobilizacji wojskowej. Przedstawiciel ukraińskiego wywiadu wojskowego (HUR) Andrij Jusow podkreśla, że część pytających nie trafiła jeszcze nawet na front.

Zdjęcie ilustracyjne
fot.pexels.com

Liczba dzwoniących na infolinię o nazwie "Chcę żyć" znacznie wzrosła w związku z ogłoszoną przez Rosję mobilizacją na wojnę. Zwracają się tam ludzie, którzy otrzymali wezwanie do armii, ale także ci, którzy go jeszcze nie dostali.

"Dzwonią (i pytają): "co powinienem zrobić, jeśli mnie zmobilizują, by się prawidłowo poddać?""

- mówił Jusow.

Przedstawiciel ukraińskiego wywiadu wojskowego, którego cytuje portal Hromadske, powiedział, że w ostatnim czasie na infolinię dzwoni wielu mieszkańców anektowanego Krymu.

Nie wszyscy na raz

Jusow wyraził przekonanie, że mobilizacja w Rosji odbędzie się w kilku etapach, więc nawet jeśli ktoś nie otrzymał wezwania do armii, to może je dostać później.

"Część świeżo zmobilizowanych z niewielkim przygotowaniem faktycznie wysyłana jest od razu na front. Inna część będzie pozostawiona, w celu utworzenia nowych oddziałów"

- powiedział Jusow.

Znacznie więcej niż twierdzi Putin

21 września prezydent Rosji Władimir Putin ogłosił częściową mobilizację na wojnę z Ukrainą oraz zagroził "użyciem wszelkich środków", by bronić Rosji przed rzekomym zagrożeniem z Zachodu.

Według oficjalnych przekazów Kremla pod broń ma zostać powołanych około 300 tys. rezerwistów, lecz w ocenie niezależnego portalu Meduza mobilizacja może objąć nawet 1,2 mln mężczyzn, głównie spoza dużych miast.

 

 



Źródło: PAP, niezalezna.pl

#Ukraina #wojna na Ukrainie #mobilizacja w Rosji

Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo