5 września podczas posiedzenia Rady Mediów Narodowych przegłosowano wniosek o odwołanie z funkcji prezesa Telewizji Polskiej Jacka Kurskiego. Jego miejsce zajął dotychczasowy członek zarządu publicznego nadawcy, Mateusz Matyszkowicz. Komentując odwołanie Kurskiego na Twitterze, rzecznik Prawa i Sprawiedliwości, Radosław Fogiel, stwierdził, że "już niedługo przed Jackiem Kurskim nowe zadania". - Kurski jest osobą, która może się sprawdzić w różnych rolach i oczywiście nasze środowisko polityczne jakoś jego talenty zagospodaruje. Ale to najpierw będziemy o tym decydować, później mówić - tłumaczył się później ze swojego wpisu Fogiel.
Jego wypowiedź podsyciła spekulacje według których Kurski miałby wejść do rządu Mateusza Morawieckiego lub zostać szefem sztabu wyborczego Prawa i Sprawiedliwości przed nadchodzącymi wyborami parlamentarnymi.
W środę na łamach "Super Expressu" europoseł Adam Bielan nie przedstawił konkretów dot. przyszłości Kurskiego, jednak stwierdził, że "rekonstrukcja rządu będzie kwestią kilku tygodni". Dziś Bielan w Radiu Zet podkreślał zasługi Kurskiego w zakresie "prowadzenia kampanii wyborczych".
- Z całą pewnością talenty Jacka powinny być wykorzystane i myślę, że już niedługo dojdzie do rozmowy między prezesem [PiS, Jarosławem] Kaczyńskim a Jackiem Kurskim, więc sądzę, że najbliższe dni to będzie czas decyzji
- powiedział eurodeputowany.
- Grzechem byłoby nie wykorzystać jego [Kurskiego] doświadczenia w sytuacji, w której powinna obowiązywać zasada wszystkie ręce na pokład. (...) Nie można kogoś takiego zostawić z boku, bez przydziału - dodał.
Temat zmian w rządzie ucina jednak rzecznik gabinetu Morawieckiego, Piotr Müller.
- Nie ma żadnych decyzji o zmianach w rządzie na tym etapie. Jeżeli będą, to oczywiście będziemy je komunikować, natomiast w spekulacje medialne się nie bawimy. Zresztą niech pan zauważy, że zawsze, na początku września, każdego sezonu politycznego, po powrocie z wakacji tego typu newsy się pojawiają - powiedział dzisiaj w Polsat News.