Stan jakości Odry stale monitorowany. Są kolejne analizy, rzekę obserwują również drony

Pobraliśmy blisko 700 prób i wykonaliśmy ponad 7,5 tys. analiz - poinformowała zastępca Głównego Inspektora Ochrony Środowiska Magda Gosk, odnosząc się do monitorowania stanu jakości Odry. Zapewniła, że działania te będą kontynuowane "tak długo, jak będzie to konieczne". Na całej długości rzeki prowadzone są też obloty dronem. - Jeśli zostanie ustalony sprawca, będzie musiał wykonać działania, aby przywrócić populacje gatunków chronionych – dodał Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska (GDOŚ) Andrzej Szweda-Lewandowski.

pixabay

Monitorowanie Odry trwa

Jak zapewniła podczas piątkowej konferencji Gosk, Centralne Laboratorium Badawcze Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska "na bieżąco, codziennie pobiera próby wody oraz prowadzi analizy szeregu parametrów po to, aby monitorować stan jakości Odry".

Zaznaczyła, że są one prowadzone na całej długości rzeki. "W każdym powiecie wzdłuż rzeki Odry posiadamy co najmniej jeden punkt pomiarowo-kontrolny, z którego pobierane są próby" - wskazała.

"W tym momencie pobraliśmy tych prób już blisko 700 i wykonaliśmy ponad 7,5 tys. analiz"

- poinformowała. Dodała, że prowadzony jest też stały monitoring rzeki z wody i powietrza. "Prowadzimy obloty dronem na całej długości rzeki" - zapewniła.

Działania te, jak mówiła, będą kontynuowane "tak długo, jak będzie to konieczne".

Ruszyło postępowanie

„Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska we Wrocławiu wszczęła postępowanie w sprawie możliwości wystąpienia szkody w środowisku, którego celem jest określenie strat przyrodniczych, określenie tych strat i stwierdzenie sprawcy zdarzenia"

- powiedział w piątek na konferencji Szweda-Lewandowski.

Dodał, że "jeśli będziemy mieli sprawcę, określimy charakter i wielkość szkody, to zostanie wydana decyzja, nakładająca na sprawcę konieczność wykonania środków kompensacyjnych, aby odtworzyć populacje gatunków chronionych”.

Jak mówił, pracownicy dyrekcji regionalnej we Wrocławiu lustrują brzegi rzeki, aby wykryć gatunki chronione, i na tej podstawie zostanie określona szkoda w środowisku.

„Trwa przegląd dokumentów i pozwoleń, zarówno zintegrowanych, jak i wodno-prawnych. Będziemy prosili wszystkie podmioty o informacje, jakie ilości i kiedy zrzucali, i będziemy to odnosić do tego, co zostało zapisane w pozwoleniach i sprawdzać, czy te zrzuty były zgodne z prawem”

– stwierdził Andrzej Szweda-Lewandowski. 

 

 


Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo