Wymyślił napad na stołeczne lotnisko, bo żona lecieć miała w podróż służbową

34-latek zatelefonował do pracownika Portu Lotniczego Warszawa Modlin, informując o "napadzie" na lotnisko. Natychmiast wszczęto procedury. Okazało się, że był to fałszywy alarm. Sprawcą okazał się mieszkaniec Karczewa, w tym czasie jego żona miała lecieć w podróż służbową.

zdjęcie ilustracyjne
pixabay.com

Z telefonu komórkowego, do pracownika punktu informacyjnego Portu Lotniczego Warszawa Modlin zadzwonił mężczyzna, zawiadamiając o "napadzie" na lotnisko w Modlinie. Natychmiast o możliwym zagrożeniu zawiadomiono służby, wszczęto też odpowiednie procedury bezpieczeństwa. Na szczęście alarm okazał się fałszywy.

Do pracy przystąpili nowodworscy policjanci, którzy szybko wpadli na ślad "żartownisia". Poprosili o pomoc kolegów z Karczewa, którzy odwiedzili 34-latka w domu. Mężczyzna był pijany, a jego żona pojechała na lotnisko, skąd miała udać się w podróż służbową.

Nie wiadomo co skłoniło mężczyznę do wykonania takiego telefonu. "Podejrzany nie potrafił wytłumaczyć, czy zachował się tak, ponieważ bał się o swoją żonę czy może był o nią zazdrosny" - przekazała podkom. Joanna Wielocha z nowodworskiej komendy.

Za to przestępstwo grozi do 8 lat więzienia.

"Postępowanie w tej sprawie jest prowadzone pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Nowym Dworze Mazowieckim, która skierowała akt oskarżenia przeciwko 34-latkowi do nowodworskiego sądu" - poinformowała policja.

 

 


Źródło: niezalezna.pl, PAP

#lotnisko #fałszywy alarm #zazdrość #Karczew

mt
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo