Wiceminister infrastruktury Grzegorz Witkowski uczestniczył w konferencji prasowej w Cigacicach, dotyczącej zanieczyszczenia Odry.
- Na szczęście dzięki rybakom, dzięki wędkarzom i Wodom Polski, dzięki samorządowcom udało się Wojewódzkiemu Inspektorowi Ochrony Środowiska i Wodom Polskim we Wrocławiu, Opolu i Zielonej Górze uruchomić odpowiednie służby, tak byśmy mogli wziąć próbki tej skażonej wody do badania. Zaręczam, że te wszystkie badania będę udostępnione maksymalnie w ciągu tygodnia. (...) Mówi się o Oławie, mówi się o Wrocławiu, o Kędzierzynie-Koźlu, mówi się o Azotach. Nie chcę teraz mówić o winnych tego wszystkiego, ponieważ jeszcze nie wiemy kto jest winny, natomiast ilość śniętych(...) ryb w Odrze to nie jest normalna sytuacja, która zdarza się co roku
- podkreślił Grzegorz Witkowski.
Konferencji prasowej przyglądał się - jak to opisał serwis gazeta.pl - "jeden z lokalnych mieszkańców". Wiesław Kotyza co i rusz przerywał przedstawicielom rządu i Wód Polskich, a także głośno komentował wypowiadane przez nich słowa. Pan Wiesław domagał się "konkretów" i oskarżał wiceministra o "opowiadanie komunałów". Po konferencji... sam udzielał wywiadów, mówiąc, że "konferencja jest żenująca, bo jest o dwa tygodnie za późno".
Skąd takie zaangażowanie? To nie przypadek. Okazuje się, że Wiesław Kotyza nie jest "zwykłym mieszkańcem", a politycznie zaangażowanym działaczem. Uczestniczył m.in. w zbieraniu podpisów dla Rafała Trzaskowskiego w kampanii wyborczej w 2020 roku, o czym informował Komitet Obrony Demokracji. W mediach społecznościowych publikuje wiele wpisów, nazywając polityków Zjednoczonej Prawicy "idiotami" czy "kretynami", a szefa NBP "prymitywnym gryglasem". Z jego profilu na Facebooku wywnioskować można, że żyje programami TVP Info czy Telewizji Republika, aktywnie krytykując władze, a teraz po prostu być może swoje fantazje postanowił zrealizować na żywo.
