Szokujący wpis po wypadku polskich pielgrzymów. Hartman przekroczył kolejną granicę

Lewicowy ideolog Jan Hartman kolejny raz jest na ustach wszystkich. Tym razem po wypadku autokaru z polskimi pielgrzymami, w którym zginęło 12 osób, stwierdził, że "modły do Maryi nie zostały wysłuchane".

Jan Hartman
Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

12 osób zginęło, a 32 zostały ranne w wypadku polskiego autokaru, do którego doszło w sobotę nad ranem na autostradzie A4 na północ od stolicy Chorwacji Zagrzebia. Wszystkie ofiary wypadku to polscy obywatele, którzy pielgrzymowali do Medjugorje. Spośród 32 osób rannych, które przewiezione zostały do pięciu chorwackich szpitali, cztery osoby powróciły w nocy z soboty na niedzielę do kraju samolotem wraz z rządową delegacją, z ministrem Adamem Niedzielskim na czele.

W niedzielę w kościołach tysiące wiernych modliły się za ofiary tej tragedii. Śmierć tak wielu polskich pielgrzymów wywołała wielki żal u Polaków. Ale nie u wszystkich...

- Cały kraj zawieszony jest reklamami Medjugorie, żerującymi na nieszczęściu Ukrainy (masz tam jechać modlić się o pokój). Cyniczny biznes polega na wmawianiu ludziom, że ich modły do Maryi będą wysłuchane. Jak widać nie zostały. Ale biznes nadal będzie się kręcił

- napisał na Twitterze znany filozof Jan Hartman.

Wpis Hartmana wywołał ogromne poruszenie i powszechne, publiczne oburzenie. Komentatorzy zwracają uwagę, że Hartman w ten sposób skomentował ludzką tragedię:

To nie pierwszy raz, gdy Hartman wywołuje ogromne kontrowersje swoimi słowami. W przeszłości Hartman opowiadał m.in., że "w 1920 roku to Polska napadła na Rosję", obrażał wyborców Prawa i Sprawiedliwości i stwierdzał, że "krzyż na Giewoncie zabija". 

 

 



Źródło: niezalezna.pl

#Jan Hartman #wypadek #Chorwacja

Michał Kowalczyk
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo