Są niezbędne do rozwoju OZE. Polskie „power banki” będą magazynować energię ze słońca

- Zamknięte kopalnie na Górnym Śląsku staną się zakładami produkującymi pierwsze w Polsce magazyny energii. Takie "power banki" to urządzenia niezbędne dla rozwoju energii odnawialnych. Dlatego mają znaczenie strategiczne dla bezpieczeństwa energetycznego kraju - mówi nam inicjator projektu "Śląskich magazynów energii" Grzegorz Matusiak, przewodniczący Parlamentarnego Zespołu ds. Energetyki oraz Transformacji Energetycznej i Górniczej w Polsce, poseł Prawa i Sprawiedliwości.

Grzegorz Matusiak, poseł Prawa i Sprawiedliwości
Agnieszka Kołodziejczyk

Czy szansą dla Górnego Śląska będzie właśnie produkcja "power banków"?

Popyt na wykorzystanie magazynów energii w Polsce i Europie rośnie. Jest to spowodowane znaczną obniżką cen paneli fotowoltaicznych oraz tendencją odchodzenia od tradycyjnej produkcji energii (z wykorzystaniem np. węgla, gazu, czy oleju opałowego) i zastępowania ich produkcją energii odnawialnej (np. energia słońca, czy wiatru). System "Śląskich magazynów energii" przyniesie wiele korzyści. To nie tylko zagospodarowanie istniejącej infrastruktury, ale także nowe miejsca pracy czy bezpieczeństwo i niezależność energetyczna całego regionu. PO-PSL nie tylko górnictwo traktowało po macoszemu. Podstawowym zaniedbaniem rządów tej koalicji było nieinwestowanie w ogóle w sieci przesyłowe i systemy magazynowania energii. Jedynie promowano inwestycje w źródła OZE. Zaniedbaniem był także brak zaangażowania w rozwój polskiej myśli technicznej i bazowanie tylko na technologiach zagranicznych. Teraz to, że nie jesteśmy samowystarczalni, się mści, bo łańcuchy dostaw komponentów z rynków azjatyckich zostały przerwane po wybuchu pandemii i wojny w Ukrainie.

fot. Wicepremier Jacek Sasin oraz Grzegorz Matusiak, przewodniczący Parlamentarnego Zespołu ds. Energetyki oraz Transformacji Energetycznej i Górniczej w Polsce w czasie prezentacji systemów "Śląskich magazynów energii".

Wytłumaczmy kwestię magazynów energii dokładniej.

Nowe źródła energii powodują zwiększone zapotrzebowanie na sieć dystrybucyjną, która często podlega znacznym wahaniom. Istnieje też znaczne ryzyko wystąpienia blackoutu sieci przemysłowej, czyli kompleksowej awarii. Brak baterii umożliwiającej ekonomiczne składowanie energii na dużą skalę jest obecnie głównym hamulcem dalszego rozwoju jej produkcji. Wyjątkowość projektu "Śląskich magazynów energii" wynika z jego założeń i technologii. Ogniwa będą produkowane z materiałów dostępnych w Polsce, a najdalej pozyskiwane będą z rynków europejskich. Projekt stanowi unikatową, europejską myśl techniczną, niezależną od rynków azjatyckich. Polskie "power banki" będą produkowane na czeskiej licencji HE3DA. Rozwój i usprawnienia produkowanego ogniwa będą opierać się na polskim zapleczu naukowym.

W czasie niedawnej konferencji w Katowicach poświęconej temu projektowi z udziałem m.in. wicepremiera Jacka Sasina podpisane zostały dwie ważne umowy. Dr Jan Procházka, czeski wynalazca i autor wielu patentów z dziedziny nowoczesnej energetyki oraz przedstawiciele Fundacji Śląskie Magazyny Energii podpisali umowę o współpracy pomiędzy stroną polską a czeską w zakresie nowego przedsięwzięcia i wymiany technologicznej. Na gruncie krajowym podpisano umowę o współpracy między fundacją a Spółką Restrukturyzacji Kopalń S.A. (zarządcą nieruchomości pogórniczych). Wiadomo już, że pierwszy zakład zajmujący się produkcją akumulatorów powstanie w dawnej kopalni "Jas-Mos" w Jastrzębiu-Zdroju. Ile osób znajdzie tam zatrudnienie?

W pierwszym etapie będzie to około 200. Później wiele osób będzie mogło jednak pracować w zakładach kooperujących z fabryką. Popyt na "power banki" jest ogromny. Baterie o mniejszej pojemności będą przeznaczone do użytku w domu, w małym i średnim przemyśle, natomiast akumulatory o większej pojemności będą zaprojektowane przede wszystkim do magazynowania energii, stabilizacji sieci, regulacji jej częstotliwości i farm fotowoltaicznych.

fot. Przedstawiciele Parlamentarnego Zespołu ds. Energetyki oraz Transformacji Energetycznej i Górniczej w Polsce z wicepremierem Jackiem Sasinem i Piotrem Pyzikiem, podsekretarzem stanu w Ministerstwie Aktywów Państwowych 

Czy można będzie wykorzystać do produkcji nowych akumulatorów tylko teren "Jas-Mos", czy także inne zakłady Górnego Śląska, czy innych obszarów kraju? W jaki sposób tworzenie nowej infrastruktury dla energii odnawialnej wpłynie na transformację obszarów pogórniczych na Śląsku?

Pierwszy zakład będzie zlokalizowany w Jastrzębiu, ale w kolejnych latach mogą być wykorzystane tereny pogórnicze, gdzie występuje największy procent bezrobocia. Aktualnie w samej tylko Spółce Restrukturyzacji Kopalń znajduje się ponad 3 tys. hektarów gruntów zlokalizowanych na obszarze ponad 70 gmin. Jest tu też około 5 tys. budynków o zróżnicowanym stanie technicznym. Budowa magazynów energii to również korzyść związana z ograniczeniem kosztów utrzymywania obiektów pogórniczych, czy ich wyburzania i likwidowania. Magazyny energii mogą się stać znakiem rozpoznawczym nowoczesnego przemysłu Śląska i Polski.

To znaczy?

System Śląskich Magazynów Energii (ŚME) niesie wiele korzyści. To nie tylko zagospodarowanie istniejącej infrastruktury należącej do Spółki Restrukturyzacji Kopalń S.A., ale także nowe miejsca pracy oraz bezpieczeństwo i niezależność energetyczna całego regionu, jak i kraju. Projekt jest na etapie pozyskiwania terenu, wyłonienia partnera strategicznego, jak i analizowania źródeł finansowania.

 



Źródło: Niezalezna.pl

 

Agnieszka Kołodziejczyk
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo