We wtorek wchodzi w USA prawo ograniczające import z prowincji Chin Sinciang. Daje ono celnikom uprawnienia do zatrzymywania towarów łączonych z przymusową pracą głównie muzułmańskiej mniejszości Ujgurów z tego regionu.
https://www.flickr.com/photos/90987386@N05/, CC BY-SA 2.0 <https://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0>, via Wikimedia Commons
Według szacunków milion Ujgurów jest przetrzymywanych w obozach reedukacyjnych. Poddawani są torturom, przymusowej pracy i przymusowej sterylizacji. Biały Dom określił to jako "ludobójstwo i zbrodnie przeciwko ludzkości".
„Zgodnie z ustawą, którą Kongres uchwalił w grudniu, amerykańscy celnicy będą działać w oparciu o domniemanie, że towary wyprodukowane w całości lub w części w Sinciangu, lub wyprodukowane przez podmioty w Chinach powiązane z pracą przymusową, nie kwalifikują się do importu”
– przypomina UPI.
Do towarów podlegających restrykcjom należeć będą m.in. bawełna, odzież, pomidory i polisilikon wykorzystywany w panelach słonecznych.
Pekin zaprzecza oskarżeniom o pracę przymusową.
"Nasz departament jest zdeterminowany, aby położyć kresu odrażającym praktykom pracy przymusowej na całym świecie. (…) Musimy zwalczać te nieludzkie i wyzyskujące praktyki, zapewniając zarazem, że legalne towary mogą wpływać do naszych portów i docierać do amerykańskich firm i konsumentów tak szybko, jak to możliwe"
– głosi oświadczenie ministra departamentu bezpieczeństwa krajowego Alejandro Mayorkasa.
Produkty z Sinciangu będą mogły być wwożone do Ameryki tylko wtedy, gdy istnieją "jasne i przekonujące dowody", że towary nie zostały wyprodukowane z wykorzystaniem pracy przymusowej. Ciężar odkrycia dowodów spoczywa na importerach, którzy uznali przepisy za "nieprzejrzyste" i mogące utrudnić handel. Grupy obrońców praw człowieka wyraziły zadowolenie z ustawy.
W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.