Do Charkowa wracają mieszkańcy. Gdy nie mają do czego, pomaga miasto

Mieszkańcy Charkowa, którzy wyjechali z miasta z powodu rosyjskiej inwazji, zaczęli powracać do swoich domów. Jeśli zastają je zrujnowane, oferujemy miejsca noclegowe w przedszkolach, szkołach lub mieszkaniach u innych osób - powiedział w czwartek mer Charkowa Ihor Terechow.

twitter.com/@nexta_tv

Szef władz miejskich, cytowany przez agencję UNIAN, wezwał mieszkańców do zachowania daleko idących środków ostrożności.

- Nie mieliśmy jeszcze ani jednego spokojnego dnia, bez ostrzałów. Ataki nie są już wprawdzie prowadzone z powietrza, lecz wyłącznie ze stanowisk naziemnych, ale nadal wszystko jest możliwe

- stwierdził Terechow.

Mer przekazał, że w Charkowie normalnie funkcjonują m.in. sklepy spożywcze, apteki i piekarnie. Regularnie dostarczana jest też pomoc humanitarna.

Wcześniej w czwartek Terechow poinformował, że w ciągu 35 dni rosyjskiej inwazji rosyjska armia zniszczyła 15 proc. budynków mieszkalnych w Charkowie. Oszacował również, że miasto opuściła jedna trzecia mieszkańców.

 

 



Źródło: PAP, niezalezna.pl

#Ukraina

am
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo