Rosjanie strzelają na oślep, zabijają cywilów! Eksperci szacują: Większość pocisków nie trafia w cel

Broń, której Rosja używa w inwazji na Ukrainę, jest nieprecyzyjna, a do tego bardzo awaryjna - uważają amerykańscy eksperci. To sprawia, że Putin nie ma szans osiągnąć sukcesu napaści na Ukrainę. Niestety, ginie przy tym sporo cywilów.

Dzieci także padają ofiarami rosyjskiej agresji
fot. pixabay.com

24 lutego Rosja napadła na Ukrainę - od tego czasu toczą się walki, a Ukraińcy dzielnie bronią swoich terytoriów. Muszą się jednak mierzyć z niewyobrażalną agresją wojsk Putina skierowaną na obiekty cywilne. Choć propagandowy przekaz Rosji mówi o broni "wysokoprecyzyjnej" atakującej cele wojskowe, to jednak w praktyce broń używana przez wojska Rosji nie ma nic wspólnego z precyzją, a ofiarami padają cywile - w tym kobiety i dzieci. 

Stany Zjednoczone szacują, że niektóre rosyjskie "precyzyjnie naprowadzane pociski rakietowe" używane w wojnie z Ukrainą są tak nieskuteczne, że większość nie ma szans trafić w cel. Do tego często się psują.

W ocenie ekspertów wojskowych wskaźnik niepowodzeń strony rosyjskiej jest uzależniony od dnia oraz rodzaju wystrzelonego pocisku i czasami może sięgać blisko 60 proc. Z szacunków wywiadu miałoby wynikać np., że rosyjskie pociski manewrujące wystrzeliwane z powietrza charakteryzują się współczynnikiem awaryjności w przedziale od 20 do 60 proc.

- Ujawnienie tych doniesień może pomóc wyjaśnić, dlaczego od początku inwazji (24 lutego) Rosji nie udało się osiągnąć kluczowych celów, takich jak zneutralizowanie ukraińskiego lotnictwa

- zauważył Reuters.

 

 

 


Źródło: PAP, niezalezna.pl

#Ukraina

mk
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo