NATO zaniepokojone ostatnimi sygnałami. Rosja otrzyma wsparcie od potężnego państwa?

Na jutrzejszym szczycie NATO przywódcy krajów członkowskich zdecydują o rozmieszczeniu czterech nowych grup bojowych: w Bułgarii, na Węgrzech, w Rumunii i na Słowacji. Podczas dzisiejszej konferencji prasowej sekretarz generalny NATO stwierdził, że sojusz obawia się chińskiego wsparcia dla rosyjskiej inwazji.

fot. Aleksiej Witwicki | GAZETA POLSKA

Szef NATO Jens Stoltenberg poinformował, że na szczycie NATO w Brukseli oczekuje decyzji o znaczącym wzmocnieniu Sojuszu w jego wschodniej części. Wskazał, że przywódcy zdecydują o rozmieszczeniu czterech nowych grup bojowych: w Bułgarii, na Węgrzech, w Rumunii i na Słowacji.

- Spodziewam się, że przywódcy zgodzą się na wzmocnienie postawy NATO we wszystkich dziedzinach, ze znacznym wzrostem we wschodniej części sojuszu na lądzie, w powietrzu i na morzu – powiedział na konferencji prasowej przed szczytem w Brukseli na temat rosyjskiej inwazji na Ukrainę.

Stoltenberg powiedział, że wraz z nowymi grupami bojowymi i istniejącymi siłami w krajach bałtyckich i Polsce, NATO będzie miało osiem wielonarodowych grup wzdłuż wschodniej flanki sojuszu.

Dodał, że NATO obawia się, że Chiny mogą wesprzeć rosyjską inwazję na Ukrainę. Ta sprawa ma być dyskutowana na czwartkowym szczycie.

- Chiny zapewniły Rosji wsparcie polityczne, w tym poprzez szerzenie rażących kłamstw i dezinformacji

 – powiedział na konferencji Stoltenberg.

Szef NATO przekazał również, że ewentualne użycie broni chemicznej na Ukrainie będzie miało "daleko idące konsekwencje".

 

 



Źródło: niezalezna.pl, PAP

md
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo