Front na Ukrainie "zamarł", ale pionki reżimu muszą być w ruchu. W Rosji zaczęło się szukanie winnych

Jak przekazał doradca Wołodymyra Zełenskiego, obie strony konfliktu nie mają sił, by realnie przełamać sytuację na którymkolwiek z kierunków frontu na Ukrainie. Ołeksij Arestowycz dodał, że wiąże się to z konsekwencjami dla rosyjskich mundurowych.

FLICKR/Mitya AleshkovskyFollow Vladimir Putin

Front praktycznie zamarł, trwają działania taktyczne, ponieważ ani rosyjska, ani ukraińska strona nie mają sił, by realnie przełamać sytuację na którymkolwiek z kierunków

– powiedział w niedzielę doradca prezydenta Ukrainy.

Arestowycz, cytowany przez agencję Interfax-Ukraina poinformował również, że obecnie Rosja „praktycznie nie ostrzeliwuje rakietami ukraińskich miast”, a jej władze „zrezygnowały ze starań zajęcia Ukrainy siłą i tym samym zwiększania liczby swoich zabitych żołnierzy”.

Urzędnik dodał, powołując się m.in. na informacje ukraińskiego wywiadu, że rosyjska Federalna Służba Bezpieczeństwa „rozpoczęła represje wobec rosyjskich mundurowych”.

„Nie zdołali wypełnić głównych zadań na Ukrainie i zaczęła się faza represji. FSB szuka winnych, w tym w Rosgwardii (MSW), setki ludzi ma kontrole, są oskarżani o odmowę udziału w działaniach zbrojnych, o słaby charakter i tchórzliwość”

– utrzymywał Arestowycz.

 



Źródło: PAP, niezalezna.pl

 

#Ukraina

Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo