„Poprawny politycznie Disneyland”. Wyciekły plany odbudowy Notre Dame...

Już wkrótce ma zacząć się odbudowa zniszczonej w pożarze paryskiej katedry Notre Dame. Media odkryły, że jej wnętrze nie będzie przypominać oryginału – i oburzyło to wielu krytyków. 

By Florian Pépellin - Own work, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=81705093

Zbudowana w XIV wieku gotycka katedra Notre Dame jest jednym z najsłynniejszych budynków sakralnych na świecie i jednym z symboli Francji. 15 kwietnia 2019 roku doszło w niej jednak do pożaru, prawdopodobnie związanego w jakiś sposób z prowadzonymi w niej pracami remontowymi. Zniszczenia były bardzo poważne – spłonął między innymi „las” dębowych belek trzymających ołowiany dach i zawaliła się jej iglica. Na szczęście strażakom udało się ocalić ściany nośne, witraże i ogromne organy. 

Odbudowa katedry

Bezpośrednio po pożarze prezydent Emmanuel Macron obiecał, że katedra zostanie odbudowana i prace zostaną skończone w pięć lat tak, aby była dostępna dla wiernych i turystów przed olimpiadą, która będzie miała miejsce w Paryżu w 2024. Macron zasugerował też, że jest otwarty na jej unowocześnienie, a niektóre propozycje nowego dachu i iglicy zgłoszone na międzynarodowy konkurs architektoniczny były bardzo nowoczesne. Wywołało to falę oburzenia we Francji i na całym świecie. Francuskie Zgromadzenie Narodowe przyjęło w odpowiedzi ustawę, która wymagała aby odbudowę przeprowadzono z szacunkiem do historycznego i artystycznego charakteru tego miejsca.

Pod koniec września zakończono prace mające zabezpieczyć katedrę przed dalszym niszczeniem i w ciągu kilku najbliższych miesięcy ma zacząć się jej odbudowa. Część mediów, w tym brytyjski The Telegraph, dotarła do jej planów. Wynika z nich, że po jej zakończeniu zewnętrzny wygląd katedry zostanie przywrócony w dawnej formie – z powodu tej ustawy władze nie mają innego wyjścia – ale wnętrze katedry radykalnie zmieni swój charakter. Znikną z niego m.in. klasyczne rzeźby, ołtarze czy konfesjonały. Zostaną zastąpione muralami i sztuką nowoczesną, cytatami z Biblii w różnych językach rzucanymi na ściany czy też nastrojowym oświetleniem i efektami dźwiękowymi. 

„Szlak odkrycia”

Według mediów katedra w nowej formie ma przede wszystkim służyć do uczenia o katolicyzmie ludzi, którzy nie mają o nich pojęcia. W tym celu w jej wnętrzu zostanie utworzony „szlak odkrycia”. Będzie się składał z 14 kaplic, z których każda będzie miała swój własny temat, jak Księga Rodzaju, patriarchowie, prorocy czy księga wyjścia. Znajdą się tam również kaplice poświęcone Afryce i Azji, chociaż te poświęcone pozostałym kontynentom będą albo na poboczu albo nie będzie ich wcale. Jego zwieńczeniem będzie kaplica poświęcona ochronie środowiska i walce z globalnym ociepleniem. 

Gorącym zwolennikiem tego planu jest ojciec Gilles Drouin, kanonik Notre Dame oraz arcybiskup Paryża Michel Aupetit, który w lutym nominował go na to stanowisko. Drouin powiedział mediom, że ich celem jest nauczenie turystów odwiedzających tę katedrę podstaw chrześcijaństwa bez zmiany jej w „ciężki katechizm”. W podobnym tonie wypowiedział się również dyrektor generalny odpowiadającej za pieniądze ze zbiórek na odbudowę Fundacji Notre Dame Christian Rousselot. W rozmowie z The Telegraph stwierdził, że celem jest „przedstawienie głównych momentów z Biblii” i przedstawienie ich w jak najbardziej zrozumiały sposób „zwykłym śmiertelnikom, niezależnie od tego, czy są Szwedami czy Chińczykami”. 

Wysoko postawione w procesie renowacji anonimowe źródło The Telegraph twierdzi jednak, że te plany nie podobają się większości członków komisji naukowej nadzorującej budowę. Wiele osób obawia się też, że budowa nowego wnętrza sprawi, że zabraknie pieniędzy na inne kluczowe prace, jak renowacja przypór czy zakrystii, które trzeba było przeprowadzić jeszcze przed pożarem. Francuzi poruszeni pożarem katedry wpłacili setki milionów euro na zbiórki na jej odbudowę, ale wobec skali zadania finanse nadal są dużym problemem. 

„To jakby Disney wszedł do Notre Dame”

Ostateczny los tych planów zostanie być może przesądzony już 9 grudnia, kiedy będzie miało miejsce spotkanie francuskiej komisji dziedzictwa narodowego. Watykan nie będzie miał tutaj nic do gadania gdyż francuska ustawa o rozdziale kościoła od państwa z 1905 roku sprawiła, że wszystkie świątynie zbudowane przed tą datą stały się własnością publiczną. Oprócz arcybiskupa Paryża zwolennikiem tego planu ma być również generał Jean-Louis Georgelin, któremu Macron powierzył misję nadzorowania tej odbudowy. Z drugiej strony sondaże pokazują, że większość Francuzów sprzeciwia się modernizacji tej katedry, a aż 55% chce, żeby po odbudowie wyglądała identycznie jak przed pożarem. 

„To jakby Disney wszedł do Notre Dame” - skomentował słynny paryski architekt Maurice Culot - „To, co proponują dla Notre Dame, nigdy nie zostałoby zrobione w Opactwie Westmisterskim czy Bazylice Świętego Piotra w Rzymie. To coś w rodzaju wesołego miasteczka, bardzo dziecinnego i trywialnego biorąc pod uwagę podniosły charakter tego miejsca”. 

Jedno ze źródeł blisko procesu odbudowy powiedziało mediom, że autorzy tego planu chcą w ten sposób zniszczyć charakter katedry. „Czy możecie sobie wyobrazić, że administracja Watykanu pozwoliłaby na coś takiego w Kaplicy Sykstyńskiej? To byłoby niewyobrażalne. Nie mamy do czynienia z pustym miejscem” - powiedział dziennikarzom - „To szaleństwo politycznej poprawności. Chcą zmienić Notre Dame w eksperymentalną liturgiczną salę wystawową, która nie istnieje nigdzie indziej, podczas gdy jest ona zabytkiem, w którym najmniejsza zmiana musi być dokonywana bardzo ostrożnie”. 


 

 

 



Źródło: niezalezna.pl, The Telegraph, Daily Mail

Wiktor Młynarz
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo