Związkowcy manifestują w Luksemburgu przed siedzibą TSUE! Piotr Duda zwrócił się... do Tuska

Pod siedzibą Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej rozpoczął się protest górniczej Solidarności w obronie kopalni węgla brunatnego Turów. Związkowcy nie zgadzają się na zamknięcie Turowa. W zamian proponują... zamknięcie Trybunału.

"Solidarność" protestuje przed siedzibą TSUE
fot. Anna Zalewska (Albicla)

"Jak nas chcą zamknąć, to my zamykamy TSUE"

Przewodniczący NSZZ Solidarność Kopalni Węgla Brunatnego Turów Wojciech Ilnicki tłumaczył, że protestujący mają zamiar wręczyć petycję i postanowienie o zamknięciu Trybunału.

- Jak nas chcą zamknąć, to my zamykamy TSUE. Krajowy zjazd delegatów NSZZ Solidarność przez uprawnienia nadane przez przewodniczącego i komisję krajową podjął decyzję o zabezpieczeniu przez zamknięcie TSUE. Podjął tę decyzję jednoosobowo, bo krajowy zjazd delegatów dał takie pełnomocnictwo przewodniczącemu Piotrowi Dudzie

 - mówił związkowiec.

20 września br. wiceprezes TSUE Rosario Silva de Lapuerta jednoosobowo zobowiązała Polskę do zapłaty na rzecz Komisji Europejskiej okresowej kary pieniężnej w wysokości 500 tys. euro dziennie. Chodziło o niewykonanie postanowienia wiceprezes z 21 maja 2021 r. ws. natychmiastowego wstrzymania wydobycia w kopalni Turów do czasu merytorycznego rozstrzygnięcia sprawy. Pod koniec lutego Czechy wniosły do TSUE ws. rozbudowy kopalni węgla brunatnego Turów skargę przeciwko Polsce wraz z wnioskiem o zastosowanie tzw. środków tymczasowych, czyli o nakaz wstrzymania wydobycia.

Ilnicki informował, że po demonstracji przed TSUE związkowcy chcą udać się pod ambasadę Republiki Czeskiej w Luksemburgu. Tam również chcą wręczyć petycję.

W manifestacji bierze udział również m.in. Robert Bąkiewicz. 

"Nie wiemy, która strona mówi prawdę"

Przewodniczący Niezależnego Związku Zawodowego Górników KWB Turów Bogumił Tyszkiewicz podkreślał:

Manifestację zaczynamy najpierw pod siedzibą TSUE, a później przechodzimy pod ambasadę Republiki Czeskiej. Będą wypowiedzi liderów, mamy też przygotowany list intencyjny. Nie wiemy jednak, czy przedstawiciele TSUE wyjdą do nas, bo zasad i obyczajów, jakie obowiązują w Luksemburgu, nie znamy

Jak dodał Tyszkiewicz, w liście związkowcy zwracają przede wszystkim uwagę na nierzetelność postawy TSUE.

- Decyzję wydano na podstawie wniosku jednej strony, bez rozpatrzenia całości sprawy. Kopalni nie można zamknąć z dnia na dzień. Jakby ktoś znał się na rzeczy to nie wydałby takiego postanowienia. To powinna być sprawa miedzy kopalnią, a miejscowościami przygranicznymi. Jeśli coś jest nie tak, to trzeba tą sprawę załatwić i rozwiązać problem, ale nie wolno podjąć takiej drastycznej decyzji, żeby z dnia na dzień zamknąć kopalnię, bo ta kopalnia już nigdy by nie ruszyła

 – powiedział.

- Wstępując do Unii myśleliśmy, że będziemy traktowani poważnie i postrzegani na równi z innymi obywatelami Europy. My czujemy się obywatelami Europy, ale nie możemy pozwolić sobie na to, żeby niezależna instytucja wtrącała się aż tak i nakazywała nam, co mamy robić. Ja szanuję i ekologię i mieszkańców przygranicznych miejscowości, ale takie sprawy trzeba załatwiać w duchu dobrosąsiedzkim. Nie na zasadzie siły, tylko na zasadzie porozumienia. My tak naprawdę do końca nie wiemy, która strona mówi prawdę, bo to się dzieję trochę poza nami, poza kopalnią. Jednak to kopalnia i ludzie, którzy są tutaj zatrudnieni i żyją z tej pracy mogą najbardziej to odczuć

 – wskazywał związkowiec.

Pytany o spodziewany efekt demonstracji, Tyszkiewicz podkreślił, że każdy protest związkowy odnosi jakiś skutek.

"Kogo nie ma? Miller, Cimoszewicz i tak dalej"

Podczas manifestacji Piotr Duda podziękował przybyłym na manifestację eurodeputowanym Zjednoczonej Prawicy.

- A kogo nie ma? Miller, Cimoszewicz i tak dalej! Tych tzw. europejczyków, którzy mówią o wartościach. Miller mówi o wartościach! To sytuacja skandaliczna. To ci, którzy wczoraj głosowali za rezolucją PE przeciwko Polsce. To są tchórze i zdrajcy! 

- mówił lider "S". 

- Pani sędzina między zakupami a lunchem walnęła młotkiem w biurko i mówi: zamykam! Nie, na to nie pozwolimy

- kontynuował Piotr Duda, zwracając się też do... Donalda Tuska:

Panie przewodniczący, to co pan dziś robi w naszym kraju, to potrafi każdy pętak. Powinien pan stać tu z nami, bronić miejsc pracy, polskiej gospodarki, suwerenności naszego kraju, a nie być na usługach Niemców! Dlatego przyjechaliśmy tutaj aby podjąć decyzję 

Głos zabrała też Anna Zalewska, eurodeputowana Zjednoczonej Prawicy.

- Jesteśmy tutaj, bo taki jest nasz obowiązek, tak mówi nam serce, to jest sprawiedliwe. Nie oddamy Turowa, bo nie godzimy się na to, co mówi Timmermans, który chce nam zburzyć świat, w którym żyjemy (...) Przed nami długa droga, ale mam nadzieję, że zainspirujecie wszystkich związkowców w Unii Europejskiej

- powiedziała. 

"Nie może być tak, że tysiące rodzin z dnia na dzień straci pracę, że bezpieczeństwo energetyczne zostaje zachwiane" - dodała europoseł Beata Kempa. "Unia to gra potężnych interesów, musimy być dziś razem" - stwierdziła.

 

Źródło: niezalezna.pl

#Solidarność #Piotr Duda #TSUE

mk
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo