„Do rządu przybyłem z pewnymi zadaniami”. Prezes PiS zapowiada swoje odejście

Prezes PiS potwierdził w wywiadzie dla radia RMF FM, że już wkrótce opuści rząd. "Do rządu przybyłem z pewnymi zadaniami, one już są w zasadzie na końcu drogi. Gdy je wykonam, mój pobyt w rządzie nie będzie miał jakiegoś wielkiego sensu" - mówił polityk. Wicepremiera zapytano także, czy wybiera się na polityczną emeryturę.

Jarosław Kaczyński
Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Jarosław Kaczyński odchodzi z rządu 

Kaczyński potwierdził, że opuści rząd.

"Nigdy tego nie ukrywałem, ja tam przybyłem z pewnymi zadaniami. One już w zasadzie są na końcu drogi. Jeśli je wykonam, mój pobyt w rządzie nie będzie miał jakiegoś wielkiego sensu, ktoś może mnie zastąpić. W partii jest dużo do zrobienia. Na dwóch etatach nie jest łatwo" - zaznaczył polityk.

Dopytywany, czy opuści rząd, by zająć się partią dlatego, że będą przyśpieszone wybory, Kaczyński zaprzeczył.

"To dlatego, że czekają nas wybory w terminie konstytucyjnym, ale na początku przyszłego roku nie będzie to już jednak taki termin odległy. To już moment, kiedy naprawdę trzeba się za to brać" - podkreślił.

Na pytanie, czy to odpowiedni czas na odejście z rządu w związku z sytuacją na granicy czy wysoką inflacją, Kaczyński odparł, że w rządzie nie jest od wszystkiego. Na uwagę, że jest wicepremierem ds. bezpieczeństwa, Kaczyński stwierdził, że zajmuje się "klasycznym bezpieczeństwem".

"Te sprawy, które uważałem za szczególnie ważne w sferze polskich sił zbrojnych, porządku publicznego, porządku administracyjnego są na poziomie przygotowania odpowiednich aktów legislacyjnych" - poinformował.

Sytuacja na granicy polsko-białoruskiej 

"W tej chwili mamy stan wyjątkowy, jaki będziemy mieli stan w styczniu czy lutym, nie wiem. Później nie wolno przedłużyć stanu wyjątkowego, to jest zakaz konstytucyjny. Można go po jakimś czasie wznowić, ale może to nie jest najlepsze wyjście. Ze względu na to, że ten stan wyjątkowy obejmuje minimalną część Polski i minimalną część ograniczeń, którą można wprowadzić w czasie stanu wyjątkowego, lepiej znaleźć jakieś inne rozwiązanie prawne" - powiedział Kaczyński.

Polexit i wyrok TK 

Kaczyński był pytany, czy teorie polityków opozycji na temat rzekomego polexitu są prawdziwe. Odpowiedź polityka była jednoznaczna: 

"Polexit jest fake newsem, pomysłem opozycji na zwiększenie poparcia społecznego, na integrację swojego zaplecza, na jego rozszerzenie. Nie ma żadnych planów polexitu" - podkreślił prezes PiS.

"Postawienie tej sprawy przez Trybunał wywołało bardzo pożyteczną dyskusję w całej Europie. To nie jest sprawa Polski, to jest sprawa europejska i bardzo dobrze, bo musimy sobie te sprawy wyjaśnić" - zaznaczył. 

Polityczna emerytura? 

W radiu RMF FM Kaczyński był też pytany, czy wybiera się na polityczną emeryturę.

"To jest pytanie spośród tych najbardziej intymnych dla polityka" - odparł prezes PiS.

Jak podkreślił, ma 72 lata, w związku z czym perspektywa politycznej emerytury "istnieje, ale kiedy to nastąpi, Bóg jeden wie". Dodał, że do 2025 r. jest wybrany jako szef partii.

Powrót Tuska 

Czy Jarosław Kaczyński obawia się politycznych skutków powrotu Donalda Tuska do Polski? Szef partii rządzącej nie pozostawił wątpliwości. 

"Nie czuję zagrożenia z powodu powrotu Donalda Tuska" - skwitował. 

Wyciek maili 

Jarosław Kaczyński odniósł się do tematu wycieku maili ze skrzynki pocztowej Michała Dworczyka. O korzystaniu z prywatnej skrzynki przez polityka powiedział: "Nie cieszę się z tego, ale błąd jest rzeczą ludzką; oczywiście za błędy się odpowiada".

"Przecież wiadomo, kto to zrobił. Zrobili to Rosjanie. My nie będziemy wpisywali się w ich scenariusze" - dodawał szef PiS. 

Pytany, czy sam używa skrzynki prywatnej do korespondencji rządowej, Kaczyński powiedział, że używa takich metod, które są w granicach ścisłej tajności. "Nie mogę o nich mówić. Na pewno nie wyciekną" - dodał.

"Szczepienia przeciw COVID-10 są potrzebne"

Wicepremier wypowiedział się na temat roli szczepień w zapobieganiu pandemii COVID-19. 

"Próbujemy przekonywać, ja nie mam wątpliwości, że szczepionki są potrzebne" - powiedział prezes PiS. 

Co z "piątką dla zwierząt"? 

Prowadzący rozmowę Krzysztof Ziemiec zapytał także wicepremiera, czy wznowione zostaną pracę nad "piątką dla zwierząt". 

"Piątki były dla ludzi - to jedna sprawa. A poza tym pewne elementy tego przedsięwzięcia były troszeczkę wyprzedzające obecny stan świadomości i dlatego trzeba było spojrzeć na to inaczej. I ja to biorę pod uwagę jako polityk, chociaż też jako nie polityk, bo w końcu jestem też zwykłym człowiekiem" - dodał Kaczyński.

Lider PiS zaznaczył też, że "wszelkiego rodzaju zmiany, także te bliskie jemu osobiście, muszą następować w taki sposób, żeby miały związek z przemianami świadomości społecznej".

"Tutaj po prostu użyto złej nazwy. To nie była akurat inicjatywa ludzi dojrzałych, do których ja należę" - podkreślił.

Zaproponowana w ub. roku przez PiS tzw. piątka dla zwierząt to przepisy zawarte w nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt, m.in. zakazujące hodowli zwierząt na futra i ograniczające ubój rytualny. Rozwiązania te wywołały protesty środowisk rolniczych. Senat wprowadził do nowelizacji poprawki, ale nie zostały one poddane pod głosowanie w Sejmie, a więc nie mógł zakończyć się proces legislacyjny noweli.

 

Źródło: PAP, Twitter, RMF FM, niezalezna.pl

#polityka

Mateusz Mol
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo