Francja skarży się na Brukselę

Nie cichną echa anulowania kontraktu na dostawę francuskich okrętów podwodnych dla Australii. Tym razem media nad Sekwaną skarżą się na "zbytnią powściągliwość" w tej sprawie europejskich partnerów.

pixabay.com/WalkerSSK

W kryzysie wywołanym przez USA, Wielką Brytanię i Australię po ogłoszeniu strategicznego projektu AUKUS Francja otrzymała symboliczne wsparcie od Europy w sprawie anulowanego „kontraktu stulecia” - pisze „Le Monde”.

Na marginesie Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku w poniedziałek szef unijnej dyplomacji Josep Borrell wyraził solidarność UE z Francją – zauważa jednak francuski dziennik.

W rozmowie ze stacją CNN przewodnicząca KE Ursula von der Leyen, która w piątek omówiła kwestię anulowanego kontraktu z prezydentem Emmanuelem Macronem, zachowała ostrożność – wskazuje dziennik.

„Jedno z naszych państw członkowskich zostało potraktowane w sposób niedopuszczalny. Chcemy wiedzieć, co się stało i dlaczego, zanim wrócimy do pracy jak zwykle”

– stwierdziła von der Leyen.

W ostatnich dniach Paryż przekonywał swoich partnerów, że dyplomatyczna rozgrywka z Waszyngtonem dotyczy całej UE – wskazuje „Le Monde”.

W piątek ambasador Francji przy UE rozmawiał z ambasadorami z 26 państw członkowskich, argumentując, że jest to „sprawa strategiczna dla UE, a nie zwykły temat handlowy dla państwa członkowskiego”.

Jak podają źródła gazety, „nikt tego nie kwestionował", a "kilku ambasadorów - zwłaszcza niemiecki, holenderski, ale także czeski i luksemburski - poparło Paryż".

Ten „geopolityczny kryzys" potwierdza, że „strategiczna niezależność UE jest bardziej potrzebna niż kiedykolwiek” - stwierdził natomiast przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel.

Prezydent Macron zwołał we wtorek posiedzenie Rady Obrony z udziałem minister sił zbrojnych Florence Parly oraz wezwanych na konsultacje ambasadorów z USA oraz Australii.

 

Źródło: niezalezna.pl, pap

md
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo