Sprawa prezesa NIK. Wniosek o uchylenie immunitetu wpłynął do komisji sejmowej

Wniosek ws. uchylenia immunitetu prezesowi NIK Marianowi Banasiowi wpłynął do sejmowej komisji regulaminowej i spraw poselskich, zwołuję posiedzenie komisji na 10 sierpnia - poinformował PAP przewodniczący komisji Kazimierz Smoliński (PiS)

fot. Krystian Maj/KPRM; Domena publiczna

Z wnioskiem o uchylenie immunitetu prezesowi NIK wystąpił w ubiegłym tygodniu do marszałek Sejmu Prokurator Generalny. Śledczy chcą postawić kilkanaście zarzutów, w tym podania nieprawdy w oświadczeniach majątkowych.

Smoliński powiedział, że wniosek ws. uchylenia immunitetu Banasiowi wpłynął do komisji regulaminowej, jest w nim mowa o 13 zarzutach wobec Banasia. - 11 dotyczących oświadczeń majątkowych, jeden dotyczący prowadzenia niedozwolonej działalności i jeden o nadużywanie stanowiska - powiedział Smoliński.

Pytany, kiedy komisja może się zebrać i zająć się wnioskiem ws. uchylenia immunitetu prezesowi NIK, Smoliński odparł: "już zwołuję komisję na 10 sierpnia".

Dyrektor CIS Andrzej Grzegrzółka przekazał w piątek na Twitterze, że w ocenie służb prawnych Kancelarii Sejmu wniosek o uchylenie immunitetu prezesa NIK spełnia wymogi formalne. Dodał, że w piątek, 30 lipca wniosek skutecznie doręczono prezesowi Marianowi Banasiowi.

- Jednocześnie dokument trafił do Komisji Regulaminowej, Spraw Poselskich i Immunitetowych

- potwierdził.

Wśród kilkunastu zarzutów, które prokuratura zamierza postawić Banasiowi, jest podanie nieprawdy w oświadczeniach majątkowych i deklaracjach podatkowych. Zdaniem prokuratorów, Banaś miał zaniżyć w deklaracjach podatkowych za lata 2015-2020 przychody z dzierżawy kamienicy w Krakowie. Według prokuratury, naraziło to Skarb Państwa na stratę ponad 50 tys. zł z należnego podatku dochodowego.

Jak informują śledczy, Banaś miał też nakłaniać Dyrektora Administracji Skarbowej w Krakowie do bezprawnego ujawnienia mu informacji na temat prowadzonych w jego sprawie czynności przez Centralne Biuro Antykorupcyjne i kontroli podatkowej.

"Jak wynika z ustaleń prokuratury, Marian Banaś zaniżył wartość posiadanych zasobów finansowych w każdym z 10 oświadczeń majątkowych skontrolowanych przez Centralne Biuro Antykorupcyjne, które składał w okresie od listopada 2015 r. do sierpnia 2019 r. jako szef Służby Celnej, szef Krajowej Administracji Skarbowej, minister finansów i prezes Najwyższej Izby Kontroli. Wysokość zaniżonej kwoty sięgała nawet 550 tys. zł. Ponadto Marian Banaś zataił w oświadczeniach majątkowych inwestycję w dzieło sztuki – rzeźbę włoskiego artysty i dochód osiągnięty z jej sprzedaży. Za podanie nieprawdy w oświadczeniach o stanie majątkowym grozi do pięciu lat pozbawienia wolności"

- przekazała Prokuratura Krajowa.

Także w ubiegły piątek syn Banasia został zatrzymany w piątek na lotnisku Kraków Balice, gdy wracał wraz z żoną z urlopu, a zatrzymania dokonali funkcjonariusze CBA. Samo CBA poinformowało o zatrzymaniu dyrektora Izby Skarbowej w Krakowie Tadeusza G. oraz społecznego doradcy prezesa NIK Jakuba Banasia. W sobotę Prokuratura Regionalna w Białymstoku postawiła zarzuty Jakubowi Banasiowi i jego żonie Agnieszce, a także Tadeuszowi G.

Marian Banaś oświadczył, że zaistniała sytuacja nie wpłynie w żaden sposób na dalszą pracę NIK prowadzącej "postępowania kontrolne, których wyniki są oczekiwane społecznie".

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

am
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo