Spór rozpoczął się od wpisu Michała Dworczyka dotyczącego sposobu funkcjonowania państwowego przemysłu obronnego. Europoseł przekonywał w nim, że po raz pierwszy od dłuższego czasu w Polsce odbywa się szeroka dyskusja o nadzorze nad spółkami zbrojeniowymi.
Dworczyk pytał między innymi, czy państwo właściwie wykonuje obowiązki nadzorcze w imieniu podatników oraz czy odpowiednio wykorzystuje technologie, doświadczenie inżynierów i rozwiązania tworzone przez przedsiębiorstwa takie jak Huta Stalowa Wola czy Mesko.
Ustalmy jedną rzecz: to, że ktoś ma krytyczny stosunek do funkcjonowania PGZ jako spółki-matki, nie oznacza, że nie docenia ciężkiej pracy fachowców ze Stalowej Woli, Skarżyska-Kamiennej czy warszawskiej ulicy Poligonowej. Ci ludzie zazwyczaj nie mają problemu we współpracy z przemysłem prywatnym czy pracą nad nowymi projektami badawczo-rozwojowymi. Uważam, że należy uwolnić ich potencjał, jest cenniejszy niż obsługa zagranicznych technologii. To chyba nie jest symptom „lobbingu” czy „fascynacji Ukrainą”, co zarzucają od wczoraj anonimowe konta?
– podkreślił polityk.
Na jego wpis zareagował Konrad Gołota, wiceminister aktywów państwowych odpowiedzialny za nadzór nad spółkami sektora zbrojeniowego.
Nie mamy debaty tylko udawaną troskę gości, którzy zabijali PPO zakupami bez negocjacji w Korei Południowej, zamawiali 5 tys. 155 rocznie, zlikwidowali eksport w PGZ i pchali dziwne firmy. Rozliczcie się z 8 lat a potem dyskutujcie
– napisał.
Na koniec dodał: "Nie panowie,nie będzie mieć swojego zbrojeniowego Red is Bad".
"Chyba się Pan nie wystraszył?"
Gołota w kolejnym wpisie przekonywał, że "drony to nie jedyna miarą skuteczności przemysłu, jest nią Borsuk, okręt Ratownik, Grot A3,Baobab oraz Barracuda a to właśnie PGZ".
Promujcie sobie inne firmy ale nie w ten żenujący sposób,atakując przemysłowy potencjał obronny
– dodał.
Obserwuj nas w Google News. Kliknij w link i zaznacz gwiazdkę
Dworczyk zaapelował wówczas do niego, aby "rozróżnił dorobek spółek-córek od niezbyt sprawnej centrali Grupy".
Warto też spojrzeć na rynek szerzej, a nie tylko przez pryzmat firmy nad którą sprawuje Pan nadzór właścicielski w ramach MAP - wtedy może pohamowałby się Pan z wytykaniem innym rzekomego lobbingu. P. S. I namawiam Pana do poważnej rozmowy na temat amunicji 155 mm zobowiązał się pan do niej publicznie w czasie panelu na DefenseDay24, jakoś od tamtego czasu mimo zabiegów redakcji nie może Pan znaleźć wolnego slotu, aby skonfrontować naszą wiedzę i fakty. Chyba Pan się nie wystraszył i tak jak się umówiliśmy porozmawiamy publicznie. Ja czekam. Odwagi Panie ministrze!
– oświadczył.
Gołota i "8 gwiazdek"
W następnym poście Dworczyk przypomniał jeszcze Gołocie jego wpisy sprzed lat, w których kolportował słynne "8 gwiazdek".
Mój błąd, mogłem najpierw sprawdzić z kim wchodzę w dyskusję. Teraz widzę, że straciłem wczoraj wieczorem czas na odpowiedź. Aż dziw bierze, że pospolici hejterzy zostają ministrami
– napisał.
Mój błąd, mogłem najpierw sprawdzić z kim wchodzę w dyskusję. Teraz widzę, że straciłem wczoraj wieczorem czas na odpowiedź.
— Michał Dworczyk (@michaldworczyk) August 5, 2026
Aż dziw bierze, że pospolici hejterzy zostają ministrami. 🙄 https://t.co/SVCPvJzYqA pic.twitter.com/2KIdIXMoKW
Nie mamy debaty tylko udawaną troskę gości,którzy zabijali PPO zakupami bez negocjacji w 🇰🇷, zamawiali 5 tys. 155 rocznie,zlikwidowali eksport w @PGZ_pl i pchali dziwne firmy.Rozliczcie się z 8 lat a potem dyskutujcie.
— Konrad Gołota (@KonradGolota) August 5, 2026
Nie panowie,nie będzie mieć swojego zbrojeniowego Red is Bad https://t.co/MD1QXFxq7e
Panie Ministrze, znamienne, że wymienia Pan produkt amerykańskiego Andurila, który nawet nie jest jeszcze produkowany na terytorium RP jako powód do chwały PGZ 😊
— Michał Dworczyk (@michaldworczyk) August 4, 2026
Proszę jeszcze raz na spokojnie przeczytać mój wpis, rozróżnić dorobek spółek-córek od niezbyt sprawnej centrali…