"Zagrożenie jest realne". Minister zdrowia przedstawił aktualną sytuację epidemiczną

- Praktycznie jeżeli chodzi o średnią z ostatnich siedmiu dni, oscylujemy w okolicach mniej więcej stu nowych zakażeń. To tworzy pewne wrażenie, że jesteśmy w sytuacji komfortowej - powiedział Adam Niedzielski. Minister zdrowia przestrzegł jednak, że zagrożenia epidemiczne, związane z nowymi mutacjami, jest wciąż "realne".

Twitter.com/Ministerstwo Zdrowia (@MZ_GOV_PL)

Minister zdrowia wziął dzisiaj udział w podpisaniu umowy na budowę bloku operacyjnego w szpitalu w Ostrowie Wielkopolski.

Jak zaznaczył Niedzielski, w tej chwili liczba nowych zakażeń jest stosunkowo niewielka.

- Praktycznie jeżeli chodzi o średnią z ostatnich siedmiu dni oscylujemy w okolicach mniej więcej stu nowych zakażeń. To tworzy pewne wrażenie, że jesteśmy w sytuacji komfortowej

 - ocenił.

- Z drugiej strony, jeżeli spojrzymy szerzej, popatrzymy na inne kraje dookoła nas, na Europę, szczególnie na Wielką Brytanię, szczególnie na Izrael, gdzie mieliśmy duży procent wyszczepienia, gdzie mieliśmy ten poziom zabezpieczenia epidemicznego troszeczkę lepszy niż u nas, bo akcja szczepień była prowadzona z wyprzedzeniem, no to widzimy, że jednak nie ma pełnego komfortu, ponieważ mamy do czynienia z sytuacją, gdzie tam rozprzestrzenia się również nowa mutacja w postaci wariantu Delta - podkreślił.

Premie dla zaszczepionych

Według Niedzielskiego, sytuacja nakazuje pewnego rodzaju ostrożność. Wyjaśnił, że oznacza to m.in. badanie genomu wirusa, czyli sprawdzanie, z jakim wariantem mamy do czynienia.

- Musimy bilansować z jednej strony to, że rzeczywiście mamy sytuację bardziej komfortową, ale z drugiej strony zagrożenie jest realne - zastrzegł.

Dlatego - wyjaśnił minister zdrowia - rząd zdecydował się na rozwiązania, które premiują osoby zaszczepione.

- We wszystkie limity, które proponujemy w ramach obostrzeń, nie wchodzą osoby zaszczepione. Czyli jeżeli mamy koncert - bez względu na to, czy jest organizowany na miejscach czy na wolnym powietrzu, tzn. tam gdzie nie ma miejsc siedzących - to niezależnie od tego osoby zaszczepione nie są wliczane do tych limitów

 - mówił.

Niedzielski zaznaczył, że w tej chwili pierwszą dawkę przyjęło już co najmniej 50 proc. dorosłych.

- Mamy już takie wyniki blisko 13 mln pełnego zaszczepienia. Czyli jesteśmy już zdecydowanie powyżej jednej trzeciej, czy w okolicach nawet 40 proc. odporności populacyjnej. A równocześnie prowadzimy też badania, które nam mówią, ze przeciwciała są obecne blisko u 60 proc. osób, no to wydaje się, że ten status ozdrowieńca i status zaszczepionego są wystarczającą - w sensie zakresu liczbowego - grupą, żeby można było organizować również duże eventy - ocenił.

Jak podkreślił, obecnie rząd nie widzi przesłanek, by zmieniać obowiązujące obostrzenia.

4 mln certyfikatów covidowych

Szef MZ pytany w czasie briefingu o zainteresowanie dotyczące Unijnego Certyfikatu COVID (tzw. paszport covidowy) powiedział, że do tej pory pobrano 4 mln tych certyfikatów.

- Cieszą się bardzo dużym powodzeniem. Widzimy też, że w związku z wprowadzeniem tych certyfikatów, które bardzo ułatwiają podróżowanie, bo zdejmują nam z głowy obowiązek wykonywania testu po przyjeździe, no i przede wszystkim zdejmują ryzyko popadnięcia w kwarantannę w przypadku kontaktu z jakąkolwiek osobą chorą, zakażoną, bądź narażoną na ryzyko

- mówił szef MZ.

- Pod tym względem wydaje się, że "paszporty" spełniają swoją funkcję. Mamy już międzynarodowy standard unijny oczywiście określony w tym zakresie i od 1 lipca on już formalnie zaczyna wszędzie funkcjonować - przypomniał.

Niedzielski podkreślił, że Polska wraz z grupą innych krajów były pierwszymi, które przygotowały się technicznie do możliwości wdrożenia tego standardu. Dodał, że certyfikat można pobrać ze swojego konta pacjenta, albo w dowolnym podmiocie leczniczym go wydrukować.

Minister pytany był też o to, czy "paszporty" uratują sezon turystyczny w Europie.

- Myślę, ze sezon urlopowy będzie przede wszystkim ratowała realna, rzeczywista sytuacja epidemiczna. Czy tych zakażeń będzie dużo czy stosunkowo mało tak, jak chociażby teraz w Polsce w przekroju całej Europy, to jest główny determinant, a nie tylko dokument

 - ocenił.

Od 1 lipca w całej Unii Europejskiej ma być uznawany Unijny Certyfikat COVID. Obowiązujące we wszystkich krajach UE zaświadczenie potwierdza zaszczepienie przeciw COVID-19 lub przejście choroby lub aktualny, negatywny wynik testu na obecność koronawirusa. Certyfikat jest darmowy, może mieć formę papierową lub cyfrową (wyświetlany w aplikacji na smartfonie), zawsze ma kod QR, który pozwala na jego sprawdzenie w całej UE. Wystawianie dokumentów organizują władze krajowe, które gwarantują także bezpieczeństwo związanych z nim danych, każdy certyfikat jest także dostępny w języku angielskim.

Podstawowym celem wprowadzenia certyfikatów jest ułatwienie przemieszczania się po Europie. Jednolity dokument gwarantuje, że wyniki testów czy świadectwa szczepień będą uznawane w każdym państwie UE. Nie trzeba się martwić o to, czy np. badanie zrobione w konkretnym punkcie w Polsce zostanie uznane na granicy z Francją, a dokument potwierdzający przejście szczepień w Niemczech pozwoli nam na wynajęcie pokoju hotelowego w Czechach.

 

Źródło: niezalezna.pl, pap

md
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo