Szczyt Biden-Putin. Prezydent USA nie chce wspólnej konferencji z władcą Kremla

Prezydent Joe Biden spotka się z dziennikarzami w ramach odrębnej konferencji prasowej po spotkaniu z prezydentem Władimirem Putinem, "ponieważ taki format jest najwłaściwszy dla jasnej komunikacji z wolnymi mediami" - poinformował przedstawiciel Białego Domu. - Zwyczajna praktyka Amerykanów - ocenia z kolei rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow.

Wladimir Putin/ Flickr/@Gregor Tatschl/CC BY-SA 2.0; Joe Biden/ fot. Gage Skidmore from Peoria, AZ, United States of America, CC BY-SA 2.0 , via Wikimedia Commons

Umożliwi to omówienie wszystkich kwestii podnoszonych w trakcie spotkania - zaznaczył. Szczyt odbędzie się w środę 16 czerwca w XVIII-wiecznej willi położonej nad Jeziorem Genewskim.

Konferencja prasowa będzie mieć miejsce bezpośrednio po spotkaniu obu przywódców. - Oczekujemy, że ich rozmowy będą szczere i bezpośrednie - podkreślił w sobotę przedstawiciel Białego Domu.

Wśród tematów, które zamierzają poruszyć obaj prezydenci jest bezpieczeństwo strategiczne oraz pogarszające się relacje Zachodu z Rosją. Joe Biden zapowiedział wcześniej, że zamierza w sposób otwarty mówić o ingerencji czynników rosyjskich w procesy wyborcze w innych krajach, co jest w ocenie Białego Domu godne potępienia. Będzie też mówił o wsadzaniu do więzień przedstawicieli rosyjskiej opozycji i agresji względem Ukrainy.

Jednocześnie - jak podkreślił nowy amerykański prezydent, USA dążą do pokojowych relacji z Rosją, ale okażą stanowczość, jeśli ta ostatnia będzie podejmować działania dywersyjne.

- To, że po stronie amerykańskiej nie ma planów przeprowadzenia wspólnej konferencji po spotkaniu prezydentów obu krajów, nie oznacza, że oczekiwania wobec rezultatów szczytu są zaniżone

- zapewnił w sobotę po południu rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow. Dodał, że jest to "zwyczajna praktyka Amerykanów".

Prezydent Putin spotka się w tym czasie z przedstawicielami mediów akredytowanych przez Kreml i dziennikarzami z Rosji - zapowiedział Pieskow w rozmowie z agencją TASS.

Reuters przypomina, że w ocenie Kremla relacje amerykańsko-rosyjskie znalazły się na najniższym poziomie od lat. Taką ocenę dał sam Władimir Putin, który nie wypuszcza rosyjskich sterów władzy już ponad dwie dekady od 1999 r. - pisze Reuters. Rosjanie uważają, że na Zachodzie panuje negatywne nastawienia do ich kraju oraz uprzedzenia, w związku z czym nie pozostaje im nic innego, jak walczyć o swe interesy wszelkimi dostępnymi metodami.

Szczyt w Genewie ma być zakończeniem pierwszej zagranicznej podróży Joe Bidena, który rozpoczęła się od udziału w spotkaniu G7 w Carbis Bay w brytyjskiej Kornwalii. 14 czerwca Biden weźmie udział Brukseli w posiedzeniu Rady Sojuszu Atlantyckiego i odbędzie cały szereg spotkań z przedstawicielami instytucji unijnych.

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

am
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo