Trzy lata od ostatniej identyfikacji ofiar z „Łączki”. Co dalej? Niezalezna.pl pyta śledczych IPN

„Na obecnym etapie postępowania całość zabezpieczonego w śledztwie materiału ekshumacyjnego (dowodowego) została przebadana, a uzyskane wyniki (profile, cząstkowe profile, powtórzone, pozostałe) przekazano biegłym z zakresu genetyki sądowej Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie, celem wykonania badań porównawczych” – przekazał portalowi Niezalezna.pl prok. Marcin Gołębiewicz, naczelnik Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Warszawie.

Filip Błażejowski Gazeta Polska

Identyfikacje ofiar totalitaryzmów od lat budzą skrajne emocje. Wielu zainteresowanych uważa, że prowadzone są one w sposób powolny i mało efektywny. Przypomnijmy, że ostatnie nazwiska udało się ustalić… w październiku 2018 r., co daje blisko trzy lata bez jakichkolwiek postępów w tej sprawie.

Redakcja portalu niezalezna.pl zwróciła się do prok. Marcina Gołębiewicza, naczelnika Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Warszawie z prośbą o informacje ws. identyfikacji genetycznych.

„Na obecnym etapie postępowania całość zabezpieczonego w śledztwie materiału ekshumacyjnego (dowodowego) została przebadana, a uzyskane wyniki (profile, cząstkowe profile, powtórzone, pozostałe) przekazano biegłym z zakresu genetyki sądowej Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie, celem wykonania badań porównawczych.
W niniejszej sprawie zostały zatem spełnione warunki do uzyskania finalnych (kompleksowych) wyników badań porównawczych biegłych, z uwzględnieniem profili genetycznych pochodzących od rodzin typowanych ofiar. Niezależnie od tego wskazać należy, iż we wszystkich przypadkach, gdzie stwierdzono degradację biologicznego materiału dowodowego, wykluczającą identyfikację (dotyczy ok. 10 proc. tegoż materiału), badania są powtarzane z wykorzystaniem najnowocześniejszych metod badawczych stosowanych obecnie w genetyce, a mianowicie w oparciu o DNA pochodzące z części skalistych czaszek. Badania te są znacznie zaawansowane, nie można więc wykluczyć, że biologiczny materiał ekshumacyjny, który pierwotnie, z powodu znacznego stopnia zdegradowania, nie był wystarczający do przeprowadzenia porównawczych badań identyfikacyjnych, po ukończeniu badań materiału dodatkowego, pobranego z części skalistych czaszek, dostarczy podstaw do wydania kolejnych opinii identyfikacyjnych. W toku śledztwa uzyskano dotąd 71 opinii identyfikacyjnych

– otrzymaliśmy w odpowiedzi od prok. Gołębiewicza.

Naczelnika Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Warszawie spytaliśmy również o to na jakim etapie jest śledztwo ws. ofiar odnalezionych na „łączce” na warszawskich Powązkach Wojskowych oraz kiedy możemy spodziewać się jego zakończenia.

„Przedmiot śledztwa w tej sprawie obejmuje nie tylko przeprowadzenie prac ekshumacyjnych i identyfikację ofiar, ale także weryfikację czynów, będących zbrodniami komunistycznymi, popełnionych na szkodę straconych oraz pozostałych pokrzywdzonych (skazani na kary więzienia w różnym wymiarze, skazani na kary śmierci zamienione na kary więzienia), którzy odpowiadali we wspólnych często wieloosobowych procesach. Zbadania i zajęcia stanowiska procesowego w tej sprawie wymagają także okoliczności związane z przestępstwami popełnionymi przez funkcjonariuszy UB, prokuratorów i sędziów, którzy brali udział w postępowaniach karnych prowadzonych przeciwko pokrzywdzonym. Śledztwo dotąd nie osiągnęło swoich celów, zatem wymaga kontynuowania i zdecydowanie przedwczesnym byłoby określenie terminu jego zakończenia. Po zakończeniu śledztwa opinia publiczna zostanie poinformowana o jego ustaleniach i podjętej decyzji merytorycznej

– otrzymaliśmy w odpowiedzi.

Nasza redakcja wystosowała kolejne pytania do instytucji zajmujących się identyfikacją genetyczną naszych bohaterów. O wynikach prac z pewnością będziemy informowali na naszych łamach.

 


Źródło: niezalezna.pl,

Jan Przemyłski
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo