Podczas gali Strefy Wolnego Słowa, która odbywała się w formule online, wręczane są nagrody "Człowieka Roku" Gazety Polskiej i Klubów Gazety Polskiej, a także nagroda im. Grzegorza I Wielkiego przyznawana przez "Nowe Państwo".

Wyróżnienie klubowiczów powędrowało do wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego. Prezes PiS nie krył zadowolenia z tego faktu.

- Ta nagroda jest dla mnie czymś szczególnym. Jest nagrodą nie przyznawaną przez jakieś jury, nie przez jakąś komisję czy komitet, tylko przez bardzo wielu ludzi. Ludzi, którzy są rzeczywiście zaangażowani. Można powiedzieć - radykalnie zaangażowani w polskie sprawy dobrze rozumiane, rozumiane w perspektywie uczucia, które powinno łączyć wszystkich Polaków

- wskazał prezes PiS, dziękując Klubom Gazety Polskiej za wyróżnienie. 

Tym uczuciem, tą postawą, jest patriotyzm, przywiązanie do swojej ojczyzny, gotowość służenia jej. Jest to wszystko, co składa się na taki sposób życia, taki sposób działania, taki sposób pracy, który tej ojczyźnie służy. Każdy z nas ma też swoje własne, osobiste sprawy. Wezwanie do patriotyzmu, wezwanie do służby własnemu narodowi, to nie jest wezwanie - poza nadzwyczajnymi sytuacjami, takimi jak wojna - do tego, by z tego rezygnować. To wezwanie do tego, by o tej służbie własnemu narodowi pamiętać i starać się dla ojczyzny coś uczynić. Dzieje naszego narodu były od pewnego momentu bardzo trudne, bardzo długo trwał czas, w którym nie byliśmy państwem niepodległym. Później mieliśmy tylko 20-letni w sensie historycznym incydent niepodległości, znów utratę tej niepodległości na pół wieku. W 1989 roku na skutek naszych własnych działań, nie można nie wspomnieć o "Solidarności", ale także dzięki dobrej koniunkturze międzynarodowej, mogliśmy rozpocząć odbudowę własnego kraju.

Wicepremier wskazał również na istotną rolę "Gazety Polskiej" w wieloletnim procesie przemian społeczno-politycznych w Polsce. Powtórzył sformułowanie o "oddziałach szturmowych".

- Była też jedna gazeta, tygodnik, który w tej walce miał odegrać ogromną rolę. Tym tygodnikiem była "Gazeta Polska", która nie ograniczyła się do prezentowania w swoich artykułach prawdziwego opisu polskich spraw i zabiegania o to, żeby zmieniała się świadomość społeczna, ale także podjęła wraz z czytelnikami działania zmierzające do tego, by się organizować. Wynikiem tej organizacji było powstanie Klubów Gazety Polskiej, tych właśnie szturmowych oddziałów powiększającej się z czasem armii walczących o to, by Polska do końca odeszła od komunizmu i była naprawdę niepodległa. Uzyskaliśmy to, jeśli jeszcze nie w 100 procentach, to w bardzo wysokim procencie

- mówił Kaczyński. Dodał również:

Uczciwi historycy, którzy kiedyś będą opisywali te czasy, będą musieli dzieje tej organizacji, tych ludzi opisywać i to opisywać w słowach pełnych uznania. W słowach, które będą mówiły o ich wkładzie w coś dla dziejów naszego narodu naprawdę bardzo ważnego. Coś decydującego

Jarosław Kaczyński, wracając do nagrody przyznanej przez Kluby "GP", jeszcze raz podziękował za - jak sam przyznał - piękną chwilę w jego życiu.

- Nagroda, którą państwo przyznali w tym roku, jest wielkim zaszczytem, za który dziękuję. Jest wielkim zaszczytem dlatego, że to środowisko, te szturmowe bataliony polski patriotycznej i niepodległej tę nagrodę przyznają. Jestem wdzięczny, zaszczycony i uważam tę chwilę za piękną w moim życiu, w którym zdarzyły się tragedie, ale w którym przyszły także i sukcesy, które mam nadzieję, że będą kontynuowane dalej. Nie mówię już o mnie, ale o tych, którzy zastąpią mnie w tej walce, która ciągle musi trwać, jeżeli chcemy uzyskać to, co powinno być celem każdego polskiego patrioty. Silne, poważne polskie państwo.

- zaznaczył.